Czyja to domena? Jak sprawdzić kto jest właścicielem domeny internetowej?

Co to jest domena?

Domena internetowa to cześć adresu internetowego, który może wpisać użytkownik w przeglądarce, aby przejść na stronę internetową. Jest to nazwa, którą można przetłumaczyć na adres IP i za pomocą serwerów powiązać z konkretną zawartością na serwerze.
Możemy wyróżnić:

  • domeny narodowe – .pl, .de, .co.uk
  • regionalne – gdynia.pl, .gda.pl
  • globalne – .com, .org
  • funkcjonalne – com.pl, edu.pl, net.pl

Korzyści z posiadania odpowiedniej domeny

Dobra domena może znacząco wpłynąć na powodzenie naszego biznesu. Gdy mamy rozpoznawalną markę wręcz konieczne jest, aby posiadać domenę, która będzie powiązana z jej nazwą. Raz kupiona domena powinna jak najdłużej pozostać w naszych rękach, zwłaszcza gdy prowadzone są na niej skuteczne działania link buildingowe. Tracąc prawa do jej nazwy utracone zostaną również wszystkie linki, które zbudowaliśmy w tym czasie. Co gorsza może ją przejąć konkurencja i przy wykorzystać jej ‚moc’ na swoją korzyść.

Jak sprawdzić kto jest właścicielem domeny?

Sprawdzenie do kogo należy domeny jest stosunkowo proste. Wystarczy skorzystać z narzędzia WHOIS. Wszystkie potrzebne informacje udostępniają dostawcy domen. Takie dane mogą być przetwarzane przez podmioty partnerskie i udostępniane za pomocą stron internetowych.

DOMENY POLSKIE

W Polsce dostawcą domeną jest NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa). To za jego pośrednictwem rejestratorzy dokonują dzierżawy domeny. NASK udostępnia na swojej stronie darmowe narzędzia WHOIS, gdzie każda zainteresowana osoba może sprawdzić kto jest właścicielem domeny.

DOMENY GLOBALNE
Jeśli chcemy sprawdzić domenę globalną np. *.com to możemy to zrobić na przykład za pośrednictwem serwisu who.is.

DOMENY EU

Dla domen *.eu, *.ею (transkrypcja .eu w cyrylicy), *.ευ (transkrypcja .eu w alfabecie greckim) należy skorzystać z osobnej wyszukiwarki znajdującej się pod adresem eurid.eu. EURid (European Registry for Internet Domains) jako europejski dostawca posiada osobną bazę i udostępnia ją za pośrednictwem swojej strony lub powiązanym podmiotom.

Zobacz również: Historia domeny – czym jest i jak ją sprawdzić?

Czego można dowiedzieć się za pomocą WHOIS?

W WHOIS otrzymamy najważniejsze informacje na temat danej domeny:

  • datę rejestracji oraz wygaśnięcia,
  • kto jest rejestratorem,
  • dane właściciela domeny,
  • adresy serwerów DNS, na których jest strona.

Nie mogę znaleźć informacji na temat właściciela domeny

W przypadku osób prywatnych sprawdzenie kto jest właścicielem domeny jest utrudnione. Jeżeli wybrana przez nas domena jest zarejestrowana na osobę prywatną takie dane nie są udostępniane ze względu na ochronę danych osobowych. Dla domen globalnych takie ograniczenie jednak nie występuje.

Wiele podmiotów zajmujących się pozycjonowaniem stron rejestruje domeny na osoby prywatne (często nawet na fałszywe dane), aby rejestrować domeny pod serwisy, które później służą jako zaplecze. Nawet w przypadku rejestracji na osobę prywatną nic nie stoi na przeszkodzie, aby otrzymać fakturę VAT na dane firmowe. W ten sposób namierzenie całego zaplecza jest trudniejsze i bardziej czasochłonne.

Skuteczne tytułowanie treści – czyli o tym, dlaczego clickbaity działają i wciąż mają się świetnie

Niech pierwszy rzuci kamień ten, kto nigdy nie dał się złapać clickbaitowej manipulacji. Nie musząc robić uników pomiędzy ciskanymi w moim kierunku geologicznymi dobrami naszej planety, już na samym początku muszę podkreślić, że opisywane zjawisko jest nieco bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.

Fenomen clickbaitów wynika bowiem nie tylko z pobudek społecznych czy psychologicznych, ale ma również solidne podstawy biologiczne. Całkiem możliwe, że to właśnie ta ostatnia cecha jest przyczyną sukcesu kontrowersyjnych, znienawidzonych przez internautów działań.

Czym właściwie są clickbaity?

Clickbait, czyli w wolnym tłumaczeniu: wabik na kliki, to każda czynność, której celem jest zwiększenie liczby odwiedzin konkretnej strony. Chociaż teoretycznie definicja ta mogłaby dotyczyć dowolnej formy zwabiania użytkowników, to w rzeczywistości termin ten stosowany jest niemal wyłącznie do tytułów zamieszczanych w sieci treści (jak artykuły, notatki prasowe czy wpisy blogowe).

Problem nie byłby tak uciążliwy, gdyby informacje zawarte na stronie docelowej odzwierciedlały to, co zwiastuje prezentujący je tytuł. W zdecydowanej większości przypadków jest jednak inaczej, przez co czytelnik zmuszony jest przedrzeć się przez niskiej jakości, często niezwiązane z tematem treści, marnując co najmniej kilkanaście sekund swojego życia.

Surfowanie w Internecie – sport emocjonalny

Mamy XXI wiek. Internet nie jest już czymś, czego istnienie wywołuje falę ekscytacji, niedowierzania czy konsternacji. Najróżniejsze emocje mogą natomiast zdradzać się w nas na skutek stawania twarzą w twarz z treściami napotkanymi w sieci. My – ludzie, jesteśmy natomiast zwierzętami emocjonalnymi, reagującym na pojawiające się w naszym otoczeniu bodźce. Wobec części z nich nie jesteśmy w stanie przejść obojętnie.

Tutaj do gry wkraczają clickbaity, które nie tylko skutecznie przykuwają uwagę, ale też mogą wywoływać poczucie ekscytacji, gniewu, strachu czy antycypacji. Naturalnym następstwem takiego stanu pobudzenia emocjonalnego jest reakcja organizmu, która w tym konkretnym przypadku przyjmuje formę kliknięcia.

Clickbaity ambiwalentne

Wyżej wspomniałem już o tym, że clickbaity są w stanie wywołać w naszych organizmach stany wzmożonego pobudzenia. Główną przyczyną takiej reakcji jest uwarunkowana genetycznie niechęć do tego, co niejednoznaczne. Takie bodźce odbierane są przez organizm jako zagrożenie, co wymaga podjęcia odpowiednich działań. Początkowe fazy reakcji dzieją się zupełnie automatycznie i zachodzą w błyskawicznym tempie. Możliwe jest to dzięki aktywności mózgowego układu limbicznego, którego zadaniem jest utrzymanie nas przy życiu między innymi przez regulację i kontrolę tzw. zachowań instynktownych.

Jakie jest powiązanie między opisywanym systemem mózgowym a clickbaitami? Ten pierwszy nakazuje nam zapoznać się z sytuacją w celu oceny jej ryzyka. Kimże natomiast jesteśmy, by kwestionować nasz własny układ nerwowy? Bezpieczeństwo przede wszystkim – kto wie, czy po drugiej stronie przeglądarki rzeczywiście nie kryje się śmiertelne niebezpieczeństwo?

Źródło: fourdots.com

Z ciekawości kliknął link. Sprawdź, co stało się później!

Kolejnym, niezwykle ważnym (przynajmniej z perspektywy działań marketingowych) aspektem ludzkiej natury jest ciekawość. To właśnie ona pozwoliła naszym przodkom dotrzeć do najdalszych zakamarków globu czy dokonać odkryć, które kształtują współczesny świat. Ta cecha naszego gatunku jest także powodem, dla którego z taką łatwością ulegamy pokusie kliknięcia osobliwego tytułu – nawet wtedy, gdy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy do czynienia z clickbaitem. Wynika to z naszej naturalnej chęci do zamykania tzw. curiosity gap (w dosłownym tłumaczeniu: luka ciekawości), które oznacza różnicę pomiędzy tym, co wiemy a tym, co pragniemy wiedzieć.

Jednym z najskuteczniejszych sposobów wzbudzania w użytkowniku poczucia konieczności zapoznania się z daną treścią, są tytuły. Standardowy internauta poświęca zaledwie kilka sekund na zapoznanie się z ich pełnym brzmieniem, dlatego wydawcy treści tak często posługują się przyciągającymi uwagę clickbaitami.

Człowiek współczesny – człowiek zorganizowany

Ludzie uwielbiają schematy i odpowiednią organizację. To między innymi z tego powodu nasz świat pełen jest najróżniejszych hierarchii i struktur, które pozwalają zapanować nad codziennym chaosem. Jest to też przyczyna, dla której niezwykle trudno jest nam się powstrzymać przed zajrzeniem do treści kryjących się pod tytułami, które mogą zwiastować obecność w materiale list czy numeracji. A te – wyjątkowo często – przyjmują właśnie formę clickbaitów.

Nie możesz tego przegapić!

Nikt z nas nie lubi czuć się pominięty. W dobie powszechnego dostępu do Internetu najłatwiejszym sposobem na dopuszczenie do takiej sytuacji jest prawdopodobnie ignorowanie popularnych treści. Decydując się na kliknięcie tytułowej przynęty, pomagamy sobie samodzielnie uporać się z tzw. FOMO (fear of missing out – strach ominięcia/niedoświadczenia np. konkretnych treści czy sytuacji), jednocześnie obniżając ryzyko wykluczenia z życia towarzyskiego.

To ostatnie jest oczywiście lekką hiperbolą, co nie zmienia faktu, że współcześnie przeoczenie niektórych materiałów rzeczywiście może wiązać się z trudnościami w znalezieniu wspólnego języka z innymi osobami. Dotyczy to przede wszystkim pozostałych użytkowników Internetu, którzy na przykład znajdują się w podobnych: przedziale wiekowym, grupie zawodowej, czy kręgu zainteresowań.

Clicbaitować czy nie clickbaitować?

Tytułowanie treści ciągami znaków wywołującymi wyolbrzymioną reakcję emocjonalną jest skutecznym sposobem zwiększania liczby wyświetleń. Jednocześnie warto zdawać sobie sprawę, że wielkoskalowe prowadzenie takich działań może być ryzykowne – przede wszystkim przez prawdopodobieństwo utraty stałych użytkowników. Używanie clickbaitów powinno być zatem czynnością świadomą, przemyślaną i zaplanowaną.

Czym kierować się podczas wyboru agencji do obsługi działań marketingowych w Internecie?

Tytułowe pytanie jest jednym z tych, które wyjątkowo często padają z ust osób zainteresowanych współpracą w zakresie marketingu internetowego. Wydaje się ono dość mocno uzasadnione, zważywszy na fakt, że w obecnych czasach działania promocyjne prowadzone w sieci często decydują o tym, czy firma odniesie sukces, czy – wręcz przeciwnie – spektakularną porażkę.

Jednocześnie warto zdawać sobie sprawę z tego, że sama odpowiedź na postawione pytanie może być dwojaka: niezwykle skomplikowana (branżowe „to zależy”) lub odwrotnie – wyjaśniająca po kolei najważniejsze kwestie, którym należy poświęcić nieco więcej uwagi. Na naszym blogu pisaliśmy już na temat tego, od czego najlepiej jest zacząć przygodę z marketingiem internetowym, poruszając między innymi zagadnienia audytu i optymalizacji.

W dzisiejszym artykule skupiamy się natomiast na kolejnym etapie odkrywania osobliwego charakteru promocji firmy w sieci, podając cechy, które mogą świadczyć o słuszności wyboru konkretnej agencji marketingowej. Wymienione czynniki wydają się kluczem do owocnej współpracy, dlatego obowiązkowo należy wziąć je pod uwagę podczas researchu dostępnych opcji.

Doświadczenie agencji

Chociaż marketing internetowy jest stosunkowo młodą techniką promocji, to kwestia doświadczenia wciąż ma ogromne znaczenie dla powodzenia wszelkich działań reklamowych w sieci. Nie da się ukryć, że dogłębna znajomość tej specyficznej i dynamicznej branży (a także zasad nią rządzących) to jeden z najważniejszych czynników, które obowiązkowo należy wziąć pod uwagę. Doświadczona agencja nie będzie uczyła się na nowych Klientach, a wykorzysta wytyczone z rzemieślniczym trudem know-how, aby działania były jak najbardziej efektywne. Dlatego warto dowiedzieć się od jakiego czasu konkretna agencja działa na rynku i jakie ma doświadczenie. Obowiązkowo należy również prześledzić opinie na jej temat w Internecie: w wyszukiwarce czy na portalach społecznościowych oraz referencje.

Doświadczenie w konkretnej branży

Punkt ten mocno nawiązuje do poprzedniego, jednocześnie głębiej wnikając w potrzeby klienta. Aby móc oczekiwać najlepszych rezultatów, warto zwrócić uwagę na to, czy agencja, której poszukujemy, ma doświadczenie w prowadzeniu działań dla branży, w której działa nasza firma. Dlaczego jest to tak ważne? Niektóre branże mają nałożone pewne ograniczenia, dla innych działania mogą być skuteczne tylko przy posiadaniu konkretnej, głębszej wiedzy i doświadczenia. Do tych bardziej wymagających można zaliczyć takie obszary jak: prawo, kluby sportowe, rynek deweloperski, dealerzy samochodowi, medycyna i zdrowie czy finanse. Aby móc cieszyć się wymiernymi rezultatami, niezbędna będzie współpraca z agencją, która może pochwalić się prowadzeniem (skutecznych) działań w konkretnym zakresie tematycznym.

Studium przypadku, czyli case study

Agencje, które mają się czym chwalić, często udostępniają na swoich stronach internetowych case study projektów, które prowadziły dla konkretnych firm lub branż. Dzięki przeanalizowaniu kilku z nich można dowiedzieć się, na jakie efekty przełożyły się prowadzone działania w danym przedziale czasowym i jakie rezultaty rzeczywiście można osiągnąć dzięki podjęciu współpracy z agencją.

Zakres usług

Jednym z początkowych etapów rozglądania się pośród ofert różnych agencji jest sprawdzenie zakresu świadczonych przez nie usług. Podstawowe informacje na ten temat powinny być z łatwością dostępne na stronach internetowych potencjalnych kontrahentów. Dzięki temu można ustalić, czy prowadzone dla nas działania będą kompleksowe i czy w pełni zaspokoją nasze marketingowe potrzeby. Warto także zdawać sobie sprawę z tego, że niektóre czynności optymalizacyjne mogą – lecz nie muszą – generować dodatkowe koszty. Przykładem może być tutaj ingerencja w kod strony internetowej, która nie zawsze mieści się w zakresie usług firmy marketingowej. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości związanych z obszarem działań danej agencji, warto się z nią skontaktować i skonsultować wszelkie szczegóły!

Jakość kontaktu z przedstawicielem agencji

Optymalną sytuacją jest taka, w której agencja, do której wyślemy zapytanie, odpowie na nie bezzwłocznie, czyli w ten sam lub na drugi dzień od chwili nawiązania kontaktu. Takie standardy obowiązują zazwyczaj w agencjach, które pretendują do miana najlepszych lub co najmniej dobrych. Po takim kontakcie możemy przekonać się, kto tak naprawdę stoi po drugiej stronie klawiatury lub telefonu, oraz kto będzie odpowiedzialny za przygotowanie oferty. Jest to także świetna szansa na przekonanie się jak agencja reaguje na swoich nowych Klientów lub po prostu osoby zainteresowane nawiązaniem współpracy. Dobrym pomysłem jest wyznaczenie terminów: otrzymania oferty i jej omówienia, zapoznania się ze szkicem umowy, podjęcia decyzji, podpisania umowy oraz dalszych etapów współpracy. Podczas pierwszych kontaktów z agencją warto również dowiedzieć się jak właściwie będzie wyglądała obsługa, prowadzone działania oraz ich raportowanie.

Marketingowa chemia

Umowy na działania marketingowe podpisywane są zazwyczaj na rok. Warto szczegółowo ustalić poszczególne kroki działań oraz ustalić osoby, które będą odpowiedzialne za poszczególne obszary. Z tego powodu dobrze jest czuć tzw. chemię, w relacjach Klient – Agencja. W końcu to właśnie z daną osobą będziemy spędzać – niekiedy bardzo długie – godziny na rozmowach i wymianie korespondencji mailowej. Podstawą takiej relacji zawsze powinien być komfort Klienta.

Referencje

Opinie oraz referencje złożone drogą oficjalną (lub posiadające takie znamiona) to jeden z najbardziej wiarygodnych sposobów na dokonanie słusznego wyboru agencji marketingu internetowego. Nie można bowiem zapominać, że za każdą wystawioną oceną kryje się przedsiębiorstwo (niekiedy całkiem spore!), które zaufało tej konkretnej firmie marketingowej, inwestując często niemały kapitał w działania promocyjne.

Zespół

Ludzie to serce każdej organizacji i nie inaczej jest w przypadku agencji oferujących usługi marketingu internetowego. Rozglądając się za partnerem biznesowym w tym zakresie, zawsze warto dowiedzieć się nieco więcej na temat zespołu, który będzie prowadził działania dla Twojej firmy. W tym celu można zajrzeć na podstrony witryny agencji takie jak „O nas” czy „Nasz zespół” – dzięki temu zapoznasz się z kwalifikacjami poszczególnych osób oraz dowiesz się, w jaki sposób agencja pracuje jako grupa.

Lokalizacja

Działania e-marketingowe są o tyle wygodne, że dzieją się w Internecie, a ich prowadzenie możliwe jest z dowolnego zakątka świata. I o ile lokalizacja agencji nie powinna być w obecnych czasach żadnym problemem, to wciąż wielu Klientów ceni sobie możliwość osobistego spotkania się z jej przedstawicielem lub pracującymi w niej specjalistami mając ich „pod ręką”. Jeśli zależy Wam właśnie na tego rodzaju kontakcie, warto zainteresować się partnerem biznesowym, którego biuro mieści się w okolicy lub takim, który nie obawia się wysyłać swoich pracowników na spotkanie w siedzibie klienta.

Jak dodać stronę do Google – sposoby na indeksację

Stworzenie nowej strony internetowej to dopiero pierwszy, lecz niezbędny krok, który trzeba wykonać, aby liczyć na pojawienie się w wynikach wyszukiwania Google. Aby serwis był widoczny musi on przede wszystkim zostać zaindeksowany – odwiedzony przez robota i dodany do indeksu wyszukiwarki. Oto najlepsze metody, które możesz wykorzystać do indeksacji.

Dodanie strony przez Google Search Console

Search Console to zestaw narzędzi dla webmasterów oraz specjalistów SEO, które pomagają nam monitorować stan naszej witryny internetowej. Udostępnia nam również doskonały sposób na dodawanie strony do Google. Wystarczy w polu w górnej części strony w widoku naszej usługi wpisać adres url, który chcemy zaindeksować.

Po chwili oczekiwania otrzymujemy stan wpisanego przez nas adresu. Jeśli nie znajduje się on w indeksie wyszukiwarki pojawi nam się poniższy komunikat. Wystarczy kliknąć w pole „Poproś o zindeksowanie” i adres przez nas podany zostanie dodany do priorytetowej kolejki indeksowania.

Podobnie możemy zrobić z adresami, które już są zaindeksowane, ale dokonywaliśmy na nich zmiany. Aby robot Google szybciej odwiedził nasz adres możemy go do tego zachęcić w taki sam sposób.

Powyższa metoda jest dobra jeżeli chcemy dodać do Google pojedyncze adresy. W przypadku indeksacji dużych serwisów należy zastosować inne sposoby.

Indeksacja dzięki mapie strony

Mapa strony jak sama nazwa wskazuje to mapa, która ma pomóc wyszukiwarkom w poruszaniu się po serwisie i znalezieniu wszystkich adresów, które są dla nas istotne. Wystarczy przygotować plik (lub wiele plików jeśli mamy duży serwis) w formacie .xml i zgłosić go w Google Search Console.

Po przeskanowaniu przez robota Google naszej mapy strony powinny zostać zaindeksowane wszystkie adresy, które tam zostały umieszczone jeśli nie występują z nimi jakieś problemy (blokada indeksacji, kod błędu 404 etc.).
Wykorzystanie mapy witryny daje nam odpowiedź jak dodać stronę do Google wraz z wszystkimi istotnymi dla nas podstronami.

Linki zewnętrzne

Indeksowanie strony w Google odbywa się samoczynnie jeśli prowadzą do niej linki zwrotne. Powszechnie wiadomo, że roboty Google wykorzystują backlinki jako połączenia pomiędzy witrynami i poruszają się po nich, żeby dotrzeć do innego dokumentu. Gdy robot trafi w innym serwisie na link prowadzący do naszego to istnieje duża szansa, że zostanie on wkrótce zaindeksowany. W tym przypadku zgłoszenie strony do Google nie jest konieczne.

Jeśli chcemy, aby robot trafił na więcej niż tylko jeden podlinkowany zewnętrznie adres url należy zadbać również linkowanie wewnętrzne. Gdy będzie ono wykonane w sposób prawidłowy czyli do wszystkich ważnych dla nas podstron będą prowadziły linki wewnątrz naszego serwisu to bardzo prawdopodobne jest zaindeksowanie przez Google również tych urli.

Cierpliwości – Google i tak znajdzie Twoją stronę

Jeśli nie zależy Ci na czasie nie musisz podejmować jakichkolwiek kroków, aby dodać stronę do indeksu wyszukiwarki. Google okresowo skanuje adresy DNS i w ten sposób jest w stanie znaleźć stronę, która została umieszczona w sieci. W tym wypadku ciężko jednak określić moment, w którym witryna trafi do indeksu. Może minąć nawet kilkadziesiąt dni zanim pojawi się ona w wynikach wyszukiwania.

Podsumowanie

Jak widać istnieje kilka sposobów, aby dodać swoją stronę do indeksu wyszukiwarki Google. Musimy sami zdecydować jaka metoda jest dla nas odpowiednia. Trzeba jednak pamiętać, że sama indeksacja to dopiero pierwszy krok, aby ktoś nas znalazł. Algorytmy Google odpowiedzialne za wyświetlanie wyników wyszukiwania (SERP) to zupełnie inna kwestia i to one decydują na jakim miejscu znajdzie się nasz serwis na dane zapytanie.

Duplicate Content – czym jest to zjawisko i jak go unikać?

Według Google duplikacja treści jest tworzeniem dużych bloków tekstu wewnątrz jednej lub kilku domen, które niczym się od siebie nie różnią. Może ona występować zarówno wewnątrz jednej domeny, gdzie treść powtarza się na kilku podstronach, jak i na nawet całych duplikujących się podstronach co wynika ze złej budowy i optymalizacji strony internetowej. W innych sytuacjach pojawia się wraz z serwisami na zewnątrz w momencie, gdy kopiujemy treści ze stron producentów, co jest zjawiskiem powszechnym w przypadku sklepów internetowych, których właściciele idą na skróty i zamiast tworzyć unikalne opisy dla każdego produktu, po prostu je kopiują. Gdy ktoś kopiuje treści z naszej strony i będziemy w stanie to udowodnić można wytoczyć także proces drugiej stronie, ponieważ jest to uważane za kradzież.

Jak wykryć wewnętrzną duplikacje strony?


Najlepiej użyć do tego narzędzia Siteliner, które przeanalizuje naszą stronę nie tylko pod kątem działających linków, ale przede wszystkim duplikacji treści wewnątrz domeny. Narzędzie pokaże nam każdą podstronę i jej proc. duplikacji, przy tym możliwe jest, że wartość ta będzie podobna na wielu podstronach. Jest to zależne od tego, czy wszędzie mamy takie same menu, stopkę u dołu oraz od ilości zduplikowanych słów na danej podstronie.

Jak sprawdzić czy nasze treści nie duplikują się na innych stronach?


Jednym z rozwiązań, które nam w tym pomogą, jest Copyscape – wyjątkowo proste narzędzie pozwalające na sprawdzenie występowania treści pochodzących z naszej strony na innych domenach. Jednakże w jego darmowej wersji, możemy sprawdzać tylko pojedyncze adresy URL. Aby móc analizować całą domenę pod kątem duplikacji zewnętrznej należy wykupić wersję premium oferującą przy tym kilka innych udogodnień.
Drugim rozwiązaniem na sprawdzenie tego zjawiska jest zwykłe użycie przeglądarki Google. Wystarczy skopiować 1-2 zdania z naszej strony, następnie w cudzysłowie „” wkleić je do wyszukiwarki, a wynikami będą strony, na których właśnie te zdania z cudzysłowu występują w całości. Mimo że jest to rozwiązanie bardziej czasochłonne, to warto je wdrożyć ze względu na jego skuteczność.

Jak powstaje duplikacja treści?

  1. Złe wdrożenie protokołu HTTPS – Jeśli nie wykonamy odpowiednich przekierowań przy implementacji protokołu HTTPS z http, nasz serwis będzie się wyświetlał i indeksował pod 2 wersjami, co będzie skutkować duplikacją treści.
  2. Wersja strony z przedrostkiem www i bez www – Gdy dany serwis występuje pod dwoma adresami z www i bez www, to także występuje tutaj duplikacja treści. Należy wówczas jak najszybciej to naprawić poprzez wybranie jednej wersji, w jakiej chcemy używać naszego serwisu i wykonanie odpowiedniego przekierowania w pliku .htaccess.
  3. Kopiowanie treści z innych serwisów – Tak jak to zostało wcześniej wspomniane, należy unikać kopiowania treści z innych stron, a zamiast tego tworzyć własne unikalne treści, aby jak najlepiej „zapunktować” w oczach wyszukiwarki i nie narobić sobie problemów.

Jak radzić sobie z duplikacją treści?

Przekierowania 301 – Jeśli znajdziemy zduplikowane podstrony w naszym serwisie, dobrym pomysłem jest selekcja właściwiej wersji z 2 czy 3 dostępnych różniących się wyłącznie parametrami w adresie URL i przekierowanie ich na tę wybraną.
Tagi kanoniczne – Drugim sposobem jest wdrożenie canonicala na zduplikowanych podstronach, który wskaże robotom podstronę do zindeksowania, a ta nadal będzie widoczna w tym samym miejscu.
Noindex – Trzecim sposobem na poradzenie sobie z duplikacją treści jest ustawienie w kodzie danej podstrony tagu „noindex, follow”. Spowoduje to, że robot nie będzie indeksował danej podstrony w wyszukiwarce, ale nadal będzie podążał za linkami wewnętrznymi, które się tam znajdują.

Domyślne ustawienia kampanii Google Ads, które mogą obniżać jej skuteczność

Kampanie reklamowe prowadzone w Google Ads mogą dać firmie duże korzyści dzięki pozyskiwaniu użytkowników zainteresowanych jej ofertą. Z roku na rok jednak, ze względu na ilość wprowadzanych zmian w systemie, tworzenie dobrze działających kampanii jest coraz bardziej skomplikowane i czasochłonne. Ponadto nie pomaga również sam Google, który poprzez część domyślnych ustawień sugeruje rozwiązania niekorzystnie wpływające na działanie kampanii.

Prezentujemy kilka takich ustawień oraz informacje co z nimi zrobić, aby zamiast przeszkadzać pomagały Twoim kampaniom w osiąganiu pożądanych wyników.

Sieć wyszukiwania z włączoną opcją „Uwzględnij sieć reklamową Google”

Domyślne (i zalecane przez Google) ustawienie dla nowych kampanii w wyszukiwarce to „Uwzględnij sieć reklamową Google”, ale każdy menedżer PPC, który wie, co robi, powie, że należy kampanie w wyszukiwarce i w sieci reklamowej prowadzić oddzielnie.

Powodem tego jest różnica w sposobie konfigurowania sieci wyszukiwania i reklamowej. Sieć wyszukiwania wyświetla reklamy osobom, które wyszukiwały słowo kluczowe, na które kierujesz reklamy. Sieć reklamowa wyświetla natomiast wersję tekstową lub graficzną reklamy w treści na stronach, które uznają za powiązane ze słowem kluczowym, rodzajem odbiorcy lub tematem, na które kierujesz reklamy.

Każda z tych sieci wymaga innej strategii, innego kierowania, różnych budżetów itd, dlatego nie mówimy, że nie powinno używać się sieci reklamowej, ale że takie kampanie powinny być zarządzane osobno, aby dokładniej śledzić, mierzyć i interpretować wyniki.

Ustawienie o uwzględnieniu sieci reklamowej znajdziemy podczas tworzenia nowej kampanii lub działającej kampanii w zakładce “Ustawienia” w sekcji “Sieci”. Aby ją wyłączyć trzeba odznaczyć funkcję “Uwzględnij sieć reklamową Google”.

Partnerzy w sieci wyszukiwania Google

Partnerzy wyszukiwania Google to witryny wyszukiwania spoza Google (np. Onet), które współpracują z Google w celu wyświetlania reklam w wyszukiwarce.

Problem z partnerami wyszukiwania polega na tym, że nie możesz dokładnie sprawdzić, w których witrynach są wyświetlane Twoje reklamy, i nie możesz włączyć lub wyłączyć poszczególnych witryn. Narażasz się przez to na przypadkowe i bezwartościowe kliknięcia, a  reklama może pojawić się na stronie, której tematyka w ogóle nie jest z nią zgodna. Efektem tego może być obniżenie wyniku jakości, a w dalszej perspektywie znaczące przepalenie kosztów kampanii.

Zalecamy odznaczenie „Uwzględnij partnerów wyszukiwania” na początku prowadzenia kampanii. Dopiero kiedy dojdziesz do punktu, w którym zyskujesz dotarcie do całego rynku i nie masz już innych pomysłów na optymalizację kampanii, włącz sieć partnerską, aby zobaczyć, jak to zadziała.

Aby zmienić opcję “Uwzględnij partnerów wyszukiwania” należy również wejść w zakładkę “Ustawienia” i w sekcji “Sieci” i odznaczyć “Wyświetlaj reklamy w witrynach partnerów w sieci wyszukiwania Google”.

Dodawanie słów kluczowych w dopasowaniu przybliżonym

Wielu nowych reklamodawców nie zna typów dopasowań słów kluczowych, przez co wydaje im się, że ich reklamy będą wyświetlane tylko wtedy, gdy ktoś wpisze zapytanie, które odzwierciedla jedno z ich słów kluczowych. W praktyce wygląda to jednak tak, że typ dopasowania słowa kluczowego ma ogromny wpływ na jakie zapytanie wyświetli się reklama. Dzieje się tak, ponieważ typ dopasowania słowa kluczowego określa, jak bliskie powinno być zapytanie do słowa kluczowego, aby nasze reklamy były wyświetlane.

Na ten moment rozróżniamy cztery typy dopasowania:

  • Dopasowanie ścisłe – umożliwia wyświetlanie reklamy tylko w przypadku wyszukiwań, które używają tej właśnie frazy, lub bliskich odmian tego wyrażenia i żadnych innych słów.
  • Dopasowanie do wyrażenia – umożliwia wyświetlanie tylko w przypadku wyszukiwań zawierających dokładną frazę lub bliskie odmiany tego wyrażenia z dodatkowymi słowami przed lub za nim.
  • Zmodyfikowane dopasowanie przybliżone – umożliwia wyświetlanie reklamy w wynikach wyszukiwania obejmujących słowo kluczowe w dopasowaniu przybliżonym lub odmianach bliskich słowa kluczowego.
  • Dopasowanie przybliżone – umożliwia wyświetlanie reklamy w przypadku wyszukiwania podobnych wyrażeń i odpowiednich odmian, w tym synonimów, form liczby pojedynczej i mnogiej, możliwych błędów ortograficznych, pism, powiązanych wyszukiwań i innych istotnych odmian.

Po dodaniu słowa kluczowego do nowego konta domyślnie jest ono w dopasowaniu przybliżonym. Problem polega na tym, że przy takim dopasowaniu Twoja reklama może być wywoływana przez hasła bardzo luźno związane z Twoimi słowami kluczowymi. Jeśli na przykład licytujesz termin „buty ze skóry węża”, reklama może być wyświetlana osobie poszukującej miejsca, w którym można kupić jedzenie dla węża, ponieważ słowo „wąż” pojawia się zarówno w słowie kluczowym, jak i w zapytaniu. Może to skutkować mnóstwem niechcianych wyświetleń, które dają bardzo mało kliknięć, obniżając Twoje CTR a w konsekwencji również Wyniki Jakości, co ostatecznie zwiększa koszty.

Aby tego uniknąć, tworząc nową kampanię, zalecamy zaczynać od zmodyfikowanego dopasowania przybliżonego. Jest to z pewnością bezpieczniejsze niż dopasowanie przybliżone, ale mniej restrykcyjne niż dopasowanie do wyrażenia czy ścisłe. Dzięki tej opcji wszystkie hasła słowa kluczowego muszą pojawić się w zapytaniu, ale mogą być w dowolnej kolejności, z innymi słowami przed, po i pomiędzy nimi. Pomaga to dopasować się do osób, które szukają czegoś związanego z Twoimi słowami kluczowymi i nie wyklucza wyszukiwania, które nie używa dokładnie tego samego sformułowania, co słowa kluczowe. Na przykład, jeśli licytujesz +wąż +skóra +buty w zmodyfikowanym dopasowaniu przybliżonym, reklama nie będzie wyświetlana dla kogoś, kto szuka miejsca, w którym można kupić jedzenie dla węża (ponieważ skóra i buty nie pojawiają się w zapytaniu), ale będzie to widoczne dla kogoś kto szuka “wysokich butów ze skóry węża” (ponieważ w zapytaniu pojawia się wąż, skóra i buty).

Propozycje reklam

Propozycje reklam to funkcjonalność której zadaniem jest automatyczne tworzenie i uruchamianie nowych wersji komunikatów reklamowych, które wg Google mogą zwiększyć skuteczność kampanii w sieci wyszukiwania. Swoje przekonanie Google opiera na przeprowadzonych badaniach zgodnie z którymi, grupy reklam z minimum trzema rotującymi komunikatami mogą uzyskiwać nawet 15% więcej kliknięć czy konwersji niż grupy reklam z tylko jedną lub dwoma reklamami.

Czy dodawane przez Google propozycje reklam to faktycznie reklamy wysokiej jakości? Niestety, na ten moment w zdecydowanej większości przypadków takie kreacje są krótkie, nie wykorzystują dodatkowej przestrzeni udostępnionej w rozszerzonych reklamach tekstowych (trzeci nagłówek i druga linia tekstu zazwyczaj jest pusta). Ponadto, dobór treści wygląda bardziej na przypadkowy zestaw luźnych haseł, niż przekonującą do wejścia na stronę reklamę. Wszystko to odbija się na wskaźnikach CTR, które przy takich reklamach jest dużo niższe.

Aby w przyszłości ustrzec się przed automatycznie włączonymi propozycjami reklam warto zablokować na koncie stosowanie propozycji reklam. Jak to zrobić?

  1. Na ekranie głównym kliknij „Ustawienia” w lewej nawigacji. Spowoduje to przejście do ustawień kampanii.
  2. Na ekranie ustawień kampanii kliknij „Ustawienia konta” u góry.
  3. Kliknij „Propozycje reklam”.
  4. Wybierz opcję „Nie stosuj automatycznie sugestii reklam”, nawet jeśli nie jest to zalecane, a następnie kliknij „Zapisz”.

Nadal będziesz mógł zobaczyć reklamy sugerowane przez Google Ads i możesz je edytować lub zastosować, jeśli chcesz. Zapobiegnie to jednak dodaniu tych zmian przez system bez Twojej wyraźnej zgody.

Wykluczenie kategorii aplikacji mobilnych

System Google Ads w ramach swojej sieci reklamowej pozwala na szerokie możliwości docierania do grup docelowych, jednak domyślnie reklamy wyświetlają się w całej sieci reklamowej, w tym również w aplikacjach mobilnych, które najczęściej są mało skuteczne. Wynika to m.in. z ich rozmieszczenia w aplikacjach oraz częstego klikania w nie przypadkowo podczas używania urządzenia mobilnego.

Dlatego, jeśli nie prowadzisz kampanii promującej aplikację mobilną, zalecamy wykluczenie wszystkich aplikacji mobilnych w swoich kampaniach.

Najszybszą metodą wykluczenia aplikacji mobilnych jest dokonanie zmian poprzez Google Ads Editor. Po pobraniu wybranego konta do Ads Editora wybierz interesującą Cię kampanię w okienku „Kampanie”. W oknie „Zarządzaj” kliknij „Słowa kluczowe i kierowanie”, a następnie „Kategorie aplikacji mobilnych, Wykluczenia”.

Kolejny krok to dodanie wykluczonych kategorii oraz wybór poziomu kampanii lub grupy reklam. W tym miejscu możesz jednym kliknięciem zaznaczyć wszystkie kategorie (“All Apps”) lub wybrać jedynie część z nich do wykluczenia.

Podsumowanie

Wymienione powyżej domyślne ustawienia kampanii mają w teorii pomóc reklamodawcom w uzyskaniu jak najlepszych wyników, jednak czasami takie ustawienia służą bardziej temu, aby zapewnić większy obrót na koncie reklamowym. Dlatego zawsze warto przy konfiguracji i optymalizacji kampanii sprawdzić dokładnie wszystkie elementy, które wzbudzają nasze obawy o zasadność ich użycia w kampaniach.

Co to jest audyt SEO – ile kosztuje i co zawiera?

Czym jest audyt SEO?

Audyt SEO jest analizą, którą przeprowadza się w celu określenia stopnia jej dostosowania do wymogów wyszukiwarek. W praktyce na polskim rynku przeprowadza się go głównie z uwzględnieniem wymagań Google. W trakcie przeprowadzania audytu specjalista przygotowuje dokument, który następnie powinien posłużyć jako instrukcja do wdrożenia niezbędnych zaleceń mających na celu poprawę stanu witryny i zoptymalizowanie jej według odpowiednich standardów.

Składniki audytu SEO

Elementy składowe audytu strony internetowej różnią się w zależności od jej rodzaju, wielkości oraz możliwości Klienta przy jego wdrożeniu. Inaczej wykonuje się taką analizę dla sklepu internetowego, strony wizytówki, a jeszcze inaczej dla serwisu ogłoszeniowego. Można jednak wyróżnić kilka składowych, które powinny znajdować się w większości tego rodzaju dokumentów:

– analiza obecnej widoczności serwisu,

– ocena struktury strony wraz z badaniem linkowania wewnętrznego,

– analiza linków przychodzących,

analiza słów kluczowych,

– ocena poprawności indeksowania poszczególnych sekcji strony,

– szybkość ładowania strony,

– unikalność treści,

– analiza konkurencji,

wdrożenie SSL,

– analiza obecności oraz prawidłowości zastosowania JavaScript w serwisie,

Po co wykonuje się audyt strony internetowej

W większości przypadków witryny internetowe mają szereg błędów lub niedociągnięć, które uniemożliwiają im osiągnięcie dobrych efektów przy działaniach SEO. Mogą się również przyczyniać do niepełnego wykorzystania potencjału serwisu. Taki stan rzeczy wynika z tego, że osoby zajmujące się projektowaniem witryny nie zawsze wiedzą na jakie elementy należy zwrócić uwagę i które mogą być kluczowe w przyszłych działaniach. Nie należy tego traktować w formie zarzutu – nie każdy może znać się na wszystkim. W takim przypadku specjalista SEO wykonuje audyt, który posłuży jako podstawa do wprowadzenia niezbędnych zmian.

Kiedy wykonać audyt?

Tak naprawdę audyt SEO można wykonać na każdym etapie istnienia strony internetowej. W zależności od momentu, w którym zdecydujemy się zlecić tego typu usługę mogą jednak występować różne trudności z wdrożeniem zaleceń z dokumentu. Można wyróżnić jednak kilka typowych sytuacji kiedy klient decyduje się na zlecenie analizy strony w celu jej lepszej optymalizacji:

– tworzenie strony internetowej – w teorii najlepszy moment na stworzenie audytu. W praktyce specjalista SEO na tym etapie napotyka szereg trudności. Aby wykonać taką usługę konieczna jest ścisła współpraca ze strony Klienta oraz zrozumienie ze strony programistów, którzy będą wdrażać zalecenia. Pozwala jednak już na samym początku wyeliminować wszystkie trudności, które mogłyby stanąć na przeszkodzie w procesie przyszłego pozycjonowania witryny.

– ocena istniejącej witryny – najczęstsze zlecenie na wykonanie audytu strony internetowej agencja SEO otrzymuje dla istniejącego już serwisu. Może on już od jakiegoś czasu funkcjonować w sieci jak i również być świeżo stworzony. Niezależnie od sytuacji proces będzie taki sam. Należy znaleźć wszystkie elementy, które wymagają poprawy oraz zalecić ich modyfikację. Najpoważniejsze problemy z audytem na tym etapie dotyczą zazwyczaj możliwości wprowadzenia zmian – często wymaga to znaczącej przebudowy serwisu.

– ocena pracy agencji SEO – zdarza się, że Klienci nie są do końca zadowoleni z działań wykonywanych przez inną firmę i chcą poznać opinię na temat prowadzonych czynności.

Istotne jest, aby na audyt decydować się w sytuacji gdy jest się zdeterminowanym do wprowadzenia ewentualnych zmian. W naszej codziennej pracy natrafiamy na sytuację gdy Klient zleca wykonanie audytu SEO, a po jego wykonaniu zalecenia z dokumentu nigdy nie są wdrożone. Jest to w pewnym sensie marnowanie środków, które zostały wydane bez żadnej korzyści dla firmy Klienta.

Ile kosztuje audyt SEO?

Cena audytu strony internetowej jest zależna przede wszystkim od jej wielkości i stopnia skomplikowania. Inaczej wykonuje się audyt dla małej strony informacyjnej, a inaczej dla dużych serwisów. Cena rzetelnego audytu rozpoczyna się od kilku tysięcy złotych wzwyż w zależności od wielkości badanej strony.

Darmowy audyt witryny

W Internecie można znaleźć również darmowe audyty stron internetowych, które generują po analizie zalecenia SEO. Podstawowe pytanie jakie często zadają sobie użytkownicy to czy są one w ogóle cokolwiek warte. W naszej ocenie nadają się jedynie do wstępnego badania serwisu i pozwalają wskazać kilka kluczowych elementów, które warto poprawić. Jednak ze względu na swoją szablonowość oraz ograniczoną liczbę danych, które są w stanie zweryfikować nie są w stanie zastąpić audytu wykonanego przez specjalistę. Często zwracają również uwagę na nieistotne lub dawno przestarzałe elementy.

Co należy ustalić przed wprowadzeniem audytu?

Zakres audytu powinien być jasno określony na umowie, którą podpisuje się z agencją SEO. Poszczególne elementy powinny zostać ustalone przed przystąpieniem do jej realizacji. W dużej mierze należy zaufać firmie wykonującej usługę, ponieważ jako specjaliści powinni najlepiej wiedzieć co należy sprawdzić. Dobra agencja jest jednak elastyczna i daje możliwość modyfikowania niektórych punktów, aby przygotować dokument, który będzie najlepiej spełniał oczekiwania Klienta. W umowie powinien być również określony termin wykonania audytu.

Efekty wprowadzenia audytu SEO

Efekt wprowadzenia audytu może być różny. W pierwszej kolejności ważna jest ilość i waga zmian w witrynie jakie zostały zarekomendowane w dokumencie. Może się zdarzyć, że w serwis tak naprawdę nie wymaga większych modyfikacji, a najważniejsze elementy są zgodne ze sztuką. W takim przypadku modyfikacji będzie niewiele i nie wpłyną znacząco na widoczność. Pozostają jedynie regularne działania związane z pozycjonowaniem i za ich pomocą zwiększanie widoczności serwisu.

Są jednak przypadki gdy uchybienia na stronie są bardzo duże i ich poprawa przełoży się na szybkie efekty wzrostu widoczności. Dla dużych serwisów gdzie potencjał jest spory audyt może zmienić wiele, a efekty mogą przerosnąć najśmielsze oczekiwania. Ma to miejsce przede wszystkim w sytuacji gdy audytowana strona posiada dużą bazę mocnych linków przychodzących, a czynnikiem hamującym była nieodpowiednia optymalizacja.

Po wykonaniu audytu SEO

Dobry specjalista SEO nie kończy pracy na przesłaniu dokumentu do Klienta. W skład usługi powinny również wchodzić konsultacje na temat wdrożenia zaleceń. Nie zawsze wszystko jest od razu klarowne i wymaga dodatkowych wyjaśnień. W takiej sytuacji wykonawca powinien służyć pomocą i rozwiać w razie konieczności wszystkie wątpliwości.

Czy powinienem wykonać audyt dla swojej witryny?

Na to pytanie najlepiej odpowie specjalista SEO po indywidualnej analizie Twojej strony. Często już na pierwszy rzut oka można ocenić sensowność przeprowadzenia audytu. Jeśli zastanawiasz się czy w Twoim przypadku będzie to zasadne, to zachęcamy do kontaktu z SEOgroup.

witryna zabezpieczona certyfikatem ssl

Darmowy certyfikat SSL Flexible od Cloudflare dla WordPress i nie tylko

Od jakiegoś czasu jednym z czynników wpływających na pozycję strony w wyszukiwarce Google, jest obecność w witrynie wdrożonego certyfikatu SSL. Upragnioną „zieloną kłódkę” możemy zdobyć na kilka możliwych sposobów.

Oczywiście najbezpieczniejsze są certyfikaty płatne i w przypadku e-commerce, czy banków są raczej nieodzownym elementem każdej witryny. Z punktu widzenia Google nie ma jednak znaczenia czy certyfikat SSL będzie certyfikatem płatnym, darmowym certyfikatem Let’s Encrypt, czy np. oferowanym przez Cloudflare certyfikatem SSL Flexible. Ważne by do użytkownika końcowego docierały dane zaszyfrowane i w taki właśnie sposób odczytała je nasza przeglądarka.

W mniejszych witrynach (np. blogach WordPress) z powodzeniem sprawdzi się darmowy certyfikat Let’s Encrypt. Jednak może się zdarzyć, że nasz hosting nie będzie wspierał jego „bezproblemowego” wdrożenia, a wręcz zachęcał nas do wykupienia płatnej opcji. W takim wypadku możemy skorzystać z opcji trzeciej — oferowanej przez Cloudflare darmowej usługi „certyfikatu uniwersalnego” (tzw. SSL Flexible). Właśnie na tej trzeciej opcji się dziś skupię i opiszę jak wdrożyć taki certyfikat w naszej witrynie. Jednak zanim do tego przejdę, chciałbym zwrócić uwagę na pewną dość istotną kwestię, która odróżnia certyfikat SSL oferowany przez Cloudflare od innych certyfikatów bezpieczeństwa.

SSL Flexible — czym się różni od standardowych certyfikatów

Specyfika uniwersalnego certyfikatu SSL Flexible oferowanego przez Cloudflare wynika bezpośrednio z charakteru działalności firmy jako dostarczyciela usług CDN (Content Delivery Network). W dużym uproszczeniu — standardowy certyfikat SSL umożliwia szyfrowanie pakietów na całej trasie między serwerem, na którym znajduje się serwis WWW, a przeglądarką klienta. Natomiast certyfikat SSL Flexible szyfruje pakiety tylko na trasie między przeglądarką, na której strona jest wyświetlana, a serwerami Cloudflare cache’ującymi daną witrynę (jedna z kluczowych usług sieci rozproszonych systemów dostarczania treści — czyli właśnie CDN). Najlepiej zobrazuje to poniższa grafika:

certyfikaty ssl

źródło: Cloudflare

Certyfikat SSL Flexible nie oferuje więc pełni bezpieczeństwa pakietów na całej ich trasie, w przeciwieństwie do standardowych certyfikatów płatnych czy też darmowych certyfikatów Let’s Encrypt. Jednak dla robotów wyszukiwarki Google nie ma to znaczenia — dla nich strona widoczna jest jako zabezpieczona certyfikatem i bezpieczna. Warunki wymagane do spełnienia założeń tego czynnika rankingowego są więc spełnione i strona korzystająca z usługi uniwersalnego certyfikatu SSL Flexible może czerpać wszelkie korzyści z tej sytuacji wynikające. Dodatkowym atutem tego rozwiązania jest dość prosta i szybka metoda jego wdrożenia, którą postaram się pokrótce, krok po kroku opisać w dalszej części tego mini artykułu. Przejdźmy więc do konkretów.

Założenie konta w serwisie Cloudflare i dodanie naszej witryny

Wdrażanie certyfikatu SSL Flexible zaczynamy od założenia konta w serwisie Cloudflare (https://dash.cloudflare.com/sign-up), o ile jeszcze takiego konta nie posiadamy. Po podaniu naszego adresu email, procedura rejestracji przebiega błyskawicznie i po chwili jesteśmy już zalogowani w serwisie. Kolejny krok to dodanie naszej domeny.

Zrzut ekranu z panelu rejestracyjnego w serwisie Cloudflare

źródło: Cloudflare

Wpisujemy jej nazwę i zatwierdzamy wybór kliknięciem „Add site”. Na kolejnym ekranie wyświetli się nam informacja o procedurze skanowania obecnych rekordów DNS naszej strony.

Zrzut ekranu z informacją o skanowaniu rekordów DNS dodawanej strony

źródło: Cloudflare

Po zapoznaniu się z informacjami nie pozostaje nam nic innego, niż kliknąć niebieski przycisk „Next” i przejść do kolejnego kroku w procedurze dodawania witryny, którym jest wybór pakietu oferowanych usług. Na tym etapie zaznaczmy plan darmowy i potwierdźmy nasz wybór odpowiednim przyciskiem — „Confirm plan”.

Wybór planu usług w serwisie Cloudflare

źródło: Cloudflare

Jak to często bywa w przypadku ważnych decyzji zakupowych, nasz wybór pozostaje nam potwierdzić raz jeszcze na kolejnym ekranie. Następnie serwis Cloudflare przeskanuje obecne rekordy DNS naszej witryny i wyświetli je wraz z możliwością włączenia/wyłączenia routingu ruchu przez serwery Cloudflare’a (w przypadku każdego z wykrytych rekordów). Na potrzeby tego samouczka prezentuję zrzut ekranu z wynikami skanu rekordów dla przykładowej domeny (test.com.pl).

Wyniki skanu rekordów DNS dla przykładowej domeny test.com.pl

źródło: Cloudflare

Ważne jest, aby ruch przechodził przez serwery Cloudflare, zarówno w przypadku wersji naszej domeny „bez”, jak i „z” przedrostkiem WWW. Upewniamy się, czy tak właśnie jest, sprawdzając odpowiednie pola w kolumnie „Status” (przy odpowiednim rekordzie szukając pomarańczowej chmurki Cloudflare). Najprawdopodobniej te opcje i tak będą już domyślnie zaznaczone. Zatwierdzamy nasz wybór kliknięciem błękitnego przycisku „Continue”.

Kolejnym koniecznym krokiem, o którym poinformuje nas odpowiednia podstrona w serwisie Cloudflare, jest zmiana adresów DNS naszej witryny.

Ekran instruktażowy zmiany serwerów DNS

źródło: Cloudflare

Znajdziemy tam informacje o nazwach nowych serwerów DNS, przydzielonych naszej witrynie przez Cloudflare. Nie pozostaje nam nic innego jak wprowadzić je w serwisie rejestratora, u którego utrzymujemy domenę, w miejsce starych adresów DNS.

Jest to ostatni krok w procesie dodawania naszej witryny do Cloudflare — jednak na wdrożenie zmian DNS przyjdzie nam nieco poczekać. Według Clouflare’a wprowadzenie zmian u rejestratora może potrwać do 24 godzin, lecz zazwyczaj następuje to znacznie szybciej.

Konfiguracja witryny dodanej do Cloudflare — certyfikat SSL Flexible

Po aktualizacji DNS i ich propagacji, możemy przejść do konfiguracji  naszej strony w panelu Cloudflare. Serwis oferuje wiele różnych opcji oraz korzystnych dla naszej witryny możliwości jej optymalizacji, wynikających ze specyfiki usług CDN. Jest to jednak temat na tyle szeroki, że zasługuje na osobny artykuł lub nawet ich serię. Dziś skupię się więc tylko na interesującym nas temacie — certyfikacie SSL Flexible.

W panelu Cloudflare wybieramy z listy naszą witrynę i przechodzimy do szczegółowego widoku zarządzania stroną. Wśród sporej ilości dostępnych zakładek konfiguracyjnych odnajdujemy zakładkę „Crypto” i się na nią przełączamy.

Panel konfiguracyny witryny dodanej do Cloudflare

źródło: Cloudflare

Tam, wśród bogatej ilości dostępnych opcji, odnajdujemy dwie nas interesujące i je zaznaczamy:

  • Always Use HTTPS — wymuszenie całego ruchu przez protokół HTTPS
  • Automatic HTTPS Rewrites — naprawia błąd „Mixed Content” objawiający się brakiem szyfrowania podczas przesyłania niektórych zasobów (np. grafik).

Opcje do zaznaczenia przy konfiguracji strony pod certyfikat SSL

źródło: Cloudflare

W przypadku witryny postawionej na WordPress konieczna jest jeszcze instalacja specjalnej dedykowanej wtyczki (Cloudflare Flexible SSL, autorstwa One Dollar Plugin), która również wpływa na rozwiązanie problemu „Mixed Content”. Odnalezienie jej w repozytorium WordPress, instalacja oraz aktywacja, nie powinny sprawić nam zbyt dużych trudności.

Zrzut ekranu z repozytorium wtyczek WordPress z zaznaczoym pluginem Cloudflare Flexible SSL

źródło: WordPress

Podsumowanie

Po wykonaniu tych wszystkich czynności nasza strona powinna korzystać już, przynajmniej w pewnym stopniu, z dobrodziejstw sieci CDN Cloudflare oraz być zabezpieczona, oferowanym przez ten serwis, darmowym certyfikatem SSL Flexible. Wszystkich gości na naszej stronie (w tym roboty wyszukiwarki Google) powita informacja, że nasza witryna jest bezpieczna — co z pewnością wpłynie w pozytywny sposób na jej pozycje w SERP’ach oraz zaufanie odwiedzających stronę użytkowników.

Czy atrakcyjność wizualna naszej strony internetowej ma wpływ na konwersję?

Czy potrafisz wyobrazić sobie Internet bez zdjęć? Dobrze wykonana grafika, ciekawe animacje czy wideo sprawi, że nasza strona internetowa w dzisiejszym natężeniu komunikatów w Internecie ma szansę przyciągnąć uwagę Klienta i zostać w jego pamięci na dłużej. Istnieje wiele zasad technicznych, w jaki sposób należy publikować w Internecie content i grafikę, aby przyciągnąć uwagę Klienta. Zasady te wpływają także na działania marketingowe oraz na optymalizację publikowanych treści.

Poszukujący towarów lub usług, potencjalni Klienci zwracają uwagę na wiele czynników dodatkowych. Każdy z nas, kierując się swoim poczuciem estetyki i gustem wybiera z całego wachlarza dostępnych na rynku firm taką, która spełnia jego oczekiwania, nie tylko w zakresie dostępności produktu i ceny, ale także pod kątem wizualnym. Atrakcyjna i dobrze wykonana strona świadczy nie tylko o zaangażowaniu w działania, ale także o poziomie świadczonych usług oraz dbaniu o komfort Klienta.  

Design strony internetowej

Od strony technicznej, przy budowaniu i optymalizowaniu naszej witryny, należy pamiętać o czynnikach, które mogą mieć decydujący wpływ na dokonanie konwersji przez Klienta odwiedzającego naszą stronę. Jednym z najważniejszych aspektów jest czas ładowania się strony zarówno na PC, jak i na urządzeniach mobilnych. Dodatkowo nasza witryna powinna być responsywna, aby nasz potencjalny Klient miał możliwość komfortowego zapoznania się z ofertą bez względu na to, z jakiego urządzenia korzysta w danej chwili. Proces decyzyjny przy zakupie towaru lub usługi to przeważnie wieloetapowy cykl, który w każdym momencie kontaktu naszego Klienta ze stroną, powinien być maksymalnie dobrze dopasowany do jego aktualnych możliwości technicznych. Jedną z najważniejszych rzeczy, które mają wpływ na naszą rozpoznawalność w Internecie, jest styl. Przy tworzeniu konceptu komunikacji marki, a co za tym idzie –  wyglądu strony internetowej, bloga oraz kanałów w Social Mediach należy pamiętać, jak ważne jest obranie jednego kierunku, aby wszystkie treści i publikacje w przyszłości były ze sobą spójne i obrazowały unikalny charakter naszej firmy. Warto w tym celu stworzyć charakterystyczne grafiki i szablony, aby nakreślić wytyczne nadające spójny styl naszej marce. Zapewni to nam w przyszłości większą rozpoznawalność w Internecie, ale i poza nim, przy działaniach w reklamie outdoorowej. Dzięki takim działaniom mamy szansę zwiększyć atrakcyjność naszej strony, a także wykreować nasz unikalny wizerunek. Trendy w grafice zmieniają się, więc warto rozejrzeć się po konkurencji i popularnych portalach. Pozwoli nam to ocenić wygląd naszej strony poprzez pryzmat tego, co w danej chwili podoba się odbiorcom. User Experience, którego doświadcza Klient, wchodząc w interakcję z naszą stroną internetową, jest kluczowym elementem, jaką decyzję zakupową podejmie. Warto więc ułatwić mu poruszanie się po witrynie, dostosowując i minimalizując niepotrzebne informacje, grafiki i komunikaty. Serwisy zaprojektowane zgodnie z zasadami User Experience notują wyższe współczynniki konwersji. Badania pokazują, że pośród najważniejszych czynników, które wpływają na decyzję o zakupie produktu lub usługi jest właśnie atrakcyjny i godny zaufania wygląd strony.

czynniki wpływające na decyzję o zakupie

Unikalne treści i grafika

Przy publikacji tekstów na stronie, warto pokusić się o stworzenie własnego zaplecza z grafikami naszych produktów i usług. Fotografie, które stworzymy dla naszej marki, dają nam możliwość wykazania się kreatywnością oraz zagwarantują nam niepowtarzalność wizerunkową. Wymaga to jednak pewnych umiejętności fotograficznych lub zlecenia tego zadania specjalistom. Istotne jest by zdjęcia, które publikujemy były dobrej jakości i poprawnie skadrowane. Profesjonalnie wykonane fotografie zwiększą znacznie atrakcyjność oferowanych produktów i usług. Istnieje również możliwość korzystania z fotografii dostępnych w płatnych oraz bezpłatnych bazach zdjęć, zawierających profesjonalne grafiki. Jest to sposób zdecydowanie szybszy, jednak korzystając z ogólnodostępnych, zwłaszcza bezpłatnych materiałów, nie możemy liczyć na zachowanie unikalności. Warto o tym pamiętać, gdy zdecydujemy się korzystać z tego rozwiązania i wybrać bazę zdjęć, która oferuje dostępne materiały w dużych ilościach. Da nam to możliwość większego wyboru i szansy na to, że nasi Klienci nie znajdą identycznych fotografii u naszej konkurencji. Ważną kwestią w publikacji zdjęć jest także format i rozmiar fotografii. Odpowiednio przygotowany i skompresowany materiał zapewni nam szybkość ładowania się strony, jednocześnie nie tracąc nic ze swojej jakości. Warto pamiętać o tym, że czas ładowania się witryny jest jednym z czynników rankujących w Google i przekłada się na naszą pozycję w wyszukiwarce, a więc im ten czas jest krótszy, tym wyższa będzie nasza pozycja. Dobrze opisane alty na publikowanych fotografiach poprawią pozycjonowanie strony w wyszukiwarkach. Dzięki temu zabiegowi nasze zdjęcia będą wyświetlać się w wyszukiwarce grafiki Google, co wpłynie dodatnio na ilość potencjalnych Klientów odwiedzających naszą witrynę. Drugim czynnikiem, zaraz po poprawnie opisanych altach, wpływającym na indeksację zdjęć przez Google jest odpowiednie nadanie nazwy grafice już na poziomie folderu w komputerze. Poprawny opis przyczyni się do lepszej pozycji naszych materiałów w Google. Warto więc zwrócić uwagę nie tylko na rozmiar zdjęcia, które zamierzamy publikować, ale także na format, wagę, rozdzielczość oraz nazwę. Znajomość aspektów technicznych, odpowiednia stylistyka wizualna i poprawne wykorzystanie fotografii da nam pewność, że nasza strona internetowa będzie zapamiętywana przez potencjalnych Klientów, ale także wygodniejsza w użytkowaniu, co przełoży się na konwersję. Jeśli chcemy, by nasza firma była postrzegana w Internecie jako profesjonalna w swojej dziedzinie, warto zadbać o to, by materiały graficzne i treści umieszczane na stronie, również o tym świadczyły. To właśnie pierwsze zetknięcie się Klienta z naszą ofertą będzie kluczowe przy podejmowaniu przez niego decyzji o nawiązaniu współpracy.

Pierwsze 8 sekund

Badanie przeprowadzone przez Microsoft pokazały, że człowiek skupia uwagę średnio przez 8 sekund. Zatem jest to czas, w którym możemy zainteresować użytkownika naszą ofertą na tyle, by zechciał zapoznać się z naszym asortymentem, a duży wpływ na to mają przede wszystkim omówione powyżej elementy. Warto więc publikować przyciągającą wzrok, unikalną grafikę, wideo lub interaktywny content. Architektura strony z dobrze ulokowanymi przyciskami nawołującymi do rejestracji lub zakupów spowoduje, że użytkownik pozostanie na stronie dłużej, a szansa na konwersję automatycznie wzrośnie.

5 kroków do poprawnego targetowania reklam

Współczesny statystyczny Kowalski dziennie styka się z blisko 5000 komunikatów reklamowych. Plakaty, billboardy, reklamy wideo i tekstowe, smsy, e-maile z kolejnymi ofertami zachęcającymi nas do zakupu – tak wygląda dzień przeciętnego konsumenta. Tak duża ilość komunikatów często powoduje ogromny bałagan, bo znaczna część reklam trafia do niewłaściwej osoby i w nieodpowiednim momencie. Powoduje to dużą irytację u odbiorców, która z kolei przekłada się na gorsze efekty prowadzonych kampanii przez reklamodawców.  

Dlatego, aby uzyskać wyższą skuteczność z prowadzonych działań reklamowych potrzebne jest inne podejście do problemu i zmiana technik docierania do klientów.

Niezależnie od tego, czy kierujesz swoją ofertę do firm (B2B), czy do konsumentów (B2C) – sposobem na lepsze wyniki jest właściwe określenie cech odbiorcy Twoich produktów/usług, oraz dotarcie do niego z interesującym i spersonalizowanym komunikatem.

Oto pięć kroków, które pomogą Ci lepiej określić, kim są Twoi docelowi odbiorcy i jak najlepiej się z nimi połączyć.

Przyznaj, że masz określoną grupę docelową

Ważne jest, aby zrozumieć, że Twoje produkty i usługi mają grupę docelową, którą można zdefiniować. Jako reklamodawca, Twoim głównym celem jest znalezienie sposobów na identyfikację tych osób, aby móc tworzyć kampanie marketingowe, które bezpośrednio do nich przemawiają.

To może wydawać się dość oczywiste, ale zbyt często przedsiębiorcy zakładają, że to, co oferują, ma uniwersalne zastosowanie i że ich docelowym odbiorcą są „wszyscy”! Niestety, właściwie nigdy nie jest to prawdą i takie podejście stoi na drodze do stworzenia skutecznych kampanii marketingowych, które będą łączyć komunikat reklamowy z odpowiednimi osobami.

Określ, jakie kryteria chcesz stosować, aby zidentyfikować odbiorców, do których chcesz dotrzeć

Grupy odbiorców można sortować i filtrować na wiele sposobów w oparciu o prawie nieskończoną liczbę kryteriów. Ale Twoja grupa docelowa jest unikalna dla Twoich marek, więc będziesz chciał zidentyfikować kryteria, dzięki którym połączysz ich potencjalne potrzeby z tym, co oferuje Twoja firma.

Kryteria które możesz określić w przypadku klienta indywidualnego:

  • płeć,
  • wiek,
  • zainteresowania,
  • lokalizacja,
  • dochody,
  • status rodzinny.

Natomiast w przypadku klienta biznesowego warto zastanowić się nad takimi kryteriami jak:

  • branżą,
  • zawodem/stanowiskiem,
  • wielkością firmy,
  • lokalizacją/zasięgiem.

Celem tego kroku jest wyeliminowanie osób, dla których oferta nie będzie istotna, interesująca. Dzięki temu możesz teraz skoncentrować swoje komunikaty marketingowe, aby dotrzeć do pozostałych osób, które są najbardziej zainteresowane i chętne do podjęcia działań, gdy wejdą w kontakt z Twoją wiadomością marketingową.

Określ, czego najbardziej potrzebują Twoi klienci i potencjalni klienci

Jednym z wyzwań, z którym mierzy się większość marketerów, jest to, że są zbyt blisko swoich własnych marek.

Chociaż z pewnością chcesz promować swoje marki i usługi w pozytywnym świetle, musisz również być gotów jak najlepiej postawić się na miejscu swoich docelowych klientów. Jest szansa, że ​​nie wiedzą zbyt wiele (jeśli w ogóle) o swojej marce lub nie rozumieją korzyści, które oferujesz, równie dobrze jak Ty.

Patrząc na swoją markę nowymi oczami, możesz również szukać potencjalnych słabości, obszarów potencjalnego niewłaściwego użycia lub nieporozumień, a nawet rzeczy, które konsumenci mogą sprzeciwić się lub uznać za obraźliwe. Ten krok pozwala lepiej tworzyć komunikaty marketingowe i kampanie, które w pełni uwzględniają potencjalne obawy i zastrzeżenia dotyczące marki, zanim się pojawią.

Zidentyfikuj najlepsze metody targetowania

Jaki jest najlepszy sposób dotarcia do grupy docelowej? Nie ma 100-procentowej prawidłowej odpowiedzi na najlepszą metodę targetowania, z której powinieneś skorzystać. Dlatego, aby znaleźć te które będą najlepiej dopasowane do Twojego biznesu możesz wybrać kilka z poniższych metod i każdą z nich przetestować:

  • targetowanie kontekstowe – metoda w której reklama jest emitowana w momencie, kiedy użytkownik odwiedza serwisy internetowe tematycznie powiązane z wybranym tematem, słowem kluczowym, branżą, produktem, bądź usługą. Dzięki temu możemy dotrzeć do ludzi zainteresowanych konkretną dziedziną życia, poświęconych danej pasji, czy mających ustalone intencje zakupowe.
  • targetowanie demograficzne – kieruje reklamę do użytkowników wyselekcjonowanych poprzez takie dane jak: płeć, wiek, wykształcenie czy status rodzicielski. Dane takie zbierane są na podstawie informacji od użytkowników rejestrujących się w serwisach lub instalujących aplikacje.
  • targetowanie behawioralne – dobiera odbiorców na podstawie ich zainteresowań oraz zachowania w internecie. System reklamowy (np. facebook.com) przygotowuje profile behawioralne, które przypisują danego użytkownika do grupy osób charakteryzujących się podobnymi cechami tzw. „profilu”. Mogą to być na przykład osoby często podróżujące, osoby uprawiające sport, gracze czy przedsiębiorcy. Dane te są wysokiej jakości ponieważ, nie są danymi deklaratywnymi, a pokazującymi rzeczywiste działania i aktywność użytkownika.
  • targetowanie geograficzne – umożliwia wyświetlanie reklam tylko osobom znajdującym się na danym obszarze, np. w miejscu świadczenia usługi, w konkretnym mieście czy regionie. Są to precyzyjne informacje, gdzie znajduje się Twój Klient – czy przechodzi właśnie w pobliżu Twojego sklepu czy być może siedzi w kawiarni na sąsiedniej ulicy. W ten sposób umożliwiamy mu w prosty sposób odnalezienie Twojej oferty i skorzystanie z niej w zasadzie od razu po obejrzeniu reklamy.
  • retargeting – polega na sprowadzaniu na witrynę za pomocą reklam graficznych i tekstowych użytkowników, którzy odwiedzili stronę wcześniej, lub korzystali z aplikacji mobilnej. Ta metoda targetowania  świetnie sprawdza się w branżach e-commerce, gdzie pomaga w odzyskiwaniu tzw. “porzuconych koszyków” – czyli przerwanych zakupach w sklepie internetowym.

Analizuj wyniki kampanii, aby ustalić, czy rzeczywiście dotarłeś do właściwych osób

Określenie grupy docelowej i wybór metody dotarcia to dopiero początek. Teraz musisz ustalić, czy masz rację.

Często zdarza się, że marketerzy identyfikują odbiorców, do których chcą dotrzeć, aby odkryć, gdy kampania zacznie się wyświetlać, że zupełnie inna grupa ludzi zareaguje na materiały marketingowe.

Dlatego  ważne jest to, aby nie zakładać, że skoro zostały wykonane cztery poprzednie kroki, praca jest zakończona. Każda kampania, nauczy Cię, jak lepiej targetować odbiorców w przyszłości. Musisz jednak być otwarty na otrzymane wyniki i być gotowym do ich ciągłego dopasowywania, aby optymalizacja przyszłych kampanii, skutkowała jeszcze lepszymi rezultatami.