Co to jest konwersja i jak zwiększyć jej współczynnik?

Konwersja jest ostatecznym celem każdej komercyjnej strony internetowej. W poniższym artykule przyjrzymy się więc jej dokładniej. Zdefiniujemy ją oraz zastanowimy się jak zwiększyć jej współczynnik tak, by uzyskiwać jak najwyższe dochody, a w rezultacie – odnieść sukces w biznesie.

Definicja konwersji

Konwersja ma miejsce, gdy wykona on ważną z punktu widzenia prowadzonego biznesu czynność (spełni jej cel), jak np. zakup produktu. Jest to więc pożądana odpowiedź naszego odbiorcy na skierowaną do niego kampanię reklamową w Internecie. W ostatecznym rozrachunku konwersja przekłada się na przychody. Można także powiedzieć, że zmienia ona zwykłych użytkowników w Klientów.

Cele konwersji dla poszczególnych działalności

Konwersja przyjąć może wiele różnych form. Poniżej prezentujemy jej najważniejsze i najpopularniejsze odmiany:

  • Zakup,
  • Zostawianie danych kontaktowych,
  • Wypełnienie formularza,
  • Zarejestrowanie konta,
  • Zapisanie się na newsletter,
  • Kliknięcie na baner reklamowy udostępniony w witrynie,
  • Jak najdłuższe pozostanie na stronie,
  • Przechodzenie do podstron w obrębie witryny,
  • Pobieranie dostępnych na stronie plików pdf czy e-booków.

Powinniśmy więc jasno sprecyzować cel dla naszej witryny, a następnie dążyć do jego realizacji. Duże znaczenie mieć tu będzie typ prowadzonego przez nas biznesu. W przypadku sklepów internetowych konwersja przybierze więc formę dokonania zakupu produktu. Dla firm, oferujących fachowe usługi – może być to nawiązanie kontaktu za pomocą formularza, maila lub telefonu. Eksperci oferujący wiedzę z określonej dziedziny oczekiwać zaś będą zarejestrowania konta lub zapisania się na newsletter. Dla portali z wiadomościami lub rozrywką konwersją będzie przeczytanie artykułu i/lub wyświetlenie reklamy.

Co to jest współczynnik konwersji?

Współczynnik konwersji określa liczbę konwersji, które zaszły, dzieloną na liczbę użytkowników odwiedzających stronę internetową. Innymi słowy przybliża liczbę odwiedzających ją osób, które dokonały zakupu, lub innych pożądanych przez nas działań. Wyrażony jest w procentach i w oczywisty sposób mierzy efektywność naszej witryny i reklamy.

Wskaźnik ten oblicza się dzieląc ilość konwersji przez liczbę wszystkich użytkowników, którzy kliknęli w reklamę przechodząc tym samym na docelową stronę. Obrazuje to poniższe równanie:

Wzór na współczynnik konwersji

Wzór na współczynnik konwersji

Uśredniony wskaźnik przyjmuje wartość procentową, która może znacząco różnić się pomiędzy branżami. Z tego powodu lepszym wyborem zdaje się analiza konwersji nie w ujęciu bezwzględnym, a z uwzględnieniem wyników konkurencji lub wcześniejszych doświadczeń związanych z daną tematyką. Jednocześnie wskaźnik jest jedną z podstawowych, wymiernych wskazówek świadczących o skuteczności kampanii marketingowej.

Przykładowe dane dotyczące współczynnika konwersji z raportu ecommerce w Google Analytics

Przykładowe dane dotyczące współczynnika konwersji z raportu ecommerce w Google Analytics

Czym jest lejek konwersji?

Tak zwany lejek konwersji to wizualizacja drogi użytkowników od pierwszego kontaktu z witryną, aż do realizacji jakiegoś konkretnego celu, czyli konwersji. Cały proces składa się zazwyczaj z kilku etapów, a każdy z nich wiąże się z utratą pewnego odsetka użytkowników. W ostateczności na dokonanie konwersji (np. w postaci finalizacji transakcji) decyduje się zazwyczaj tylko niewielki ułamek osób.

Przykładowy lejek konwersji

Przykładowy lejek konwersji. Budując lejek sprzedażowy zawsze rozpoczyna się od najszerszej jego części, sukcesywnie przechodząc z góry na dół. Źródło: arturwiktor.eu

Takie zachowanie może wynikać ze specyficznego charakteru zakupowych zachowań Internautów, ale równie dobrze może być skutkiem błędów lub zaniedbań na którymś etapie procesu. Stworzenie wizualizacji całej drogi (np. za pomocą Google Analytics) pozwala zyskać wgląd w to, który moment w dokonywaniu konwersji jest dla potencjalnych klientów najbardziej problematyczny.

Pusty ruch – czym jest i jakie czynniki go powodują?

Świadome obranie konkretnej, pożądanej przez nas formy konwersji pozwoli nam wyeliminować tak zwany pusty ruch. Nazywamy tak wejścia na naszą stronę, z których nie mamy jednak żadnego zysku. Klienci nie wykonują oczekiwanej przez nas akcji kupna lub nawiązania kontaktu. Szybko wychodzą także z samej witryny.

Powodem pustego ruchu są więc najczęściej dwie kwestie:

  • Źle dobrana do danego Klienta kampania reklamowa,
  • Źle sprecyzowane słowa kluczowe,
  • Strona niespełniająca wymogów użytkownika – np. pod względem mobilności czy szybkości ładowania.

W przypadku nieodpowiedniej kampanii reklamowej sytuacja taka zaistnieć może, gdy firma oferująca instalacje fotowoltaiczne umieści na dużej liczbie stron internetowych banery reklamowe z hasłem np. “Tanie instalacje fotowoltaiczne”. W efekcie przyciągnie ona do siebie mnóstwo użytkowników. Kiedy jednak zweryfikują oni, że cena produktu mocno przekracza ich możliwości finansowe (w porównaniu z konkurencją), to natychmiast stracą zainteresowanie i opuszczą witrynę.

Przykładem odnoszącym się zaś do niepoprawnie sprecyzowanych słów kluczowych może być ten, gdzie sklep internetowy używa frazy “lekkie rowery”. Przyciąga to wielu potencjalnych Klientów, ale ogromna ich część po chwili opuszcza stronę. Orientują się bowiem, że w ofercie znajdują się jedynie wersje rowerów miejskich. Te zaś uchodzą za ciężkie i powolne.

Jak zwiększyć współczynnik konwersji?

Jeśli nasza witryna nie konwertuje, to siłą rzeczy nie przynosi także dochodów. Dlatego konieczna jest maksymalizacja szans na zmianę ruchu w pożądany przez nas efekt. Przedstawiamy więc najważniejsze sposoby na podniesienie wskaźnika konwersji:

  • Użycie precyzyjnych słów kluczowych – skoncentrowanych na intencję zakupową,
  • Stosowanie rozbudowanych opisów produktów i usług,
  • Analiza i odpowiednie wskazanie przycisku “Call to Action”,
  • Testy metodą A/B,
  • Oferowanie odbiorcy kilku opcji płatności,
  • Analiza preferencji Klienta i dopasowanie do nich naszej strony,
  • Zrozumiała polityka zwrotu towarów i usług.

Ważnym elementem zwiększania współczynnika konwersji jest zamieszczenie w witrynie długich, dopracowanych i unikalnych informacji o naszej propozycji. Nie tylko pozytywnie wpłynie to na pozycjonowanie, ale wzbudzi także zaufanie odbiorcy.

W obecnej dobie powszechnego pośpiechu każdy użytkownik z pewnością doceni także czytelną i łatwą w poruszaniu się witrynę. Dzięki niej Klient zaoszczędzi swój czas. Ponadto jest to kolejny element budujący zaufanie do naszej marki. Im prostszy i bardziej intuicyjny będzie proces dokonywania konwersji, tym pozytywniejsze user experience będzie mieć odbiorca. W oczywisty sposób łączy się to także z odpowiednim wskazaniem mu przycisku “Call to Action”, co dodatkowo ułatwi mu skonwertować.

Mierzenie konwersji

Zarówno przy ustalaniu celów konwersji, jak i mierzeniu jej efektów niezbędny okaże się Google Analytics oraz raporty “Cele” oraz “Ecommerce”. Określimy dzięki niemu ile osób trafiło na naszą stronę, jak długo na niej zostali, a także jakie czynności na niej wykonali. Śledzenie ruchu pozwoli nam na odnalezienie i późniejsze zniwelowanie potencjalnych kwestii problematycznych. Nieocenionym narzędziem używanym w celu zdefiniowania celów na naszej witrynie jest Google Tag Manager.

Przykładowe tagi wysyłające zdarzenia do Google Analytics. Na ich podstawie definiowane są cele w Google Analytics.

Przykładowe tagi wysyłające zdarzenia do Google Analytics. Na ich podstawie definiowane są cele w Google Analytics.

W kontekście mierzenia konwersji warto także podkreślić testy metodą A/B. Polegają one na stworzeniu dwóch, odmiennych od siebie wersji strony. Różnicować je będzie interfejs, design, oraz zawarte na nich treści. Porównuje się je następnie ze sobą pod względem skuteczności i atrakcyjności dla klienta. Czasem nawet niewielkie zmiany odczuwalnie zwiększają współczynnik konwersji.

Podsumowanie

Konwersja jest najważniejszym aspektem naszej strony internetowej. To od niej w dużej mierze zależeć będzie powodzenie całego naszego biznesu. Warto więc stale zabiegać o zwiększanie jej współczynnika.

Poznaj 4 sposoby targetowania reklam na Facebooku, z których już korzysta Twoja konkurencja

Każdy, kto prowadzi biznes z pewnością ma konkurencję. Równie pewnie jest też to, że poświęca też czas na śledzenie jej poczynań. Nie ma w tym nic złego – poznanie mocnych i słabych stron konkurenta może prowadzić do wzmocnienia Twojej pozycji na rynku. W tym tekście znajdziesz cztery sposoby na poznanie targetowania reklam Twojej konkurencji na Facebooku.

Sprawdź, z jakich tagów UTM korzysta Twoja konkurencja

W skrócie UTM, a w rozwinięciu Urchin Tracking Module – to parametry dodawane do adresu URL, które umożliwiają dokładne śledzenie ruchu z poszczególnych źródeł, na przykład za pomocą Google Analytics. Jeśli zajmujesz się marketingiem internetowym, to na pewno nie raz z nich korzystałeś. Z pewnością korzysta z nich także i Twoja konkurencja.

Najczęściej tagi UTM zawierają:

  • utm_source – kanał, z którego pochodzi ruch, np.: „Facebook”.
  • utm_campaign – nazwa umożliwiająca identyfikację kampanii.
  • utm_medium – medium, czyli np. Post na blogu, email.
  • utm_content – najczęściej używany do odróżnienia konkretnych grup odbiorców, ale różni reklamodawcy różnie wykorzystują ten parametr.
  • ad – materiał reklamowy, np. post_31_01_2021.

Chcąc skorzystać z tego sposobu powinieneś wejść w interakcję z profilem FB, produktem, bądź też stroną internetową konkurencji. Umożliwi Ci to znalezienie się na listach remarketingowych, przez co reklamy konkurenta będą się wyświetlać na feedzie Twojego Facebooka.

Kiedy już zobaczysz reklamę konkurencji, kliknij na nią i sprawdź w przeglądarce URL, do którego prowadzi. Skopiuj następnie adres i zobacz, jak zostały ustawione w nim parametry UTM. Spróbujmy rozszyfrować poniższy przykład:

https://seogroup.pl/?utm_source=facebook&utm_medium=cpm&utm_campaign= SEOgroup_konwersje_kwiecien utm_content=remarketing_180dni_mobile_non-converters ad=Post_darmowe_dzialania_SEO&fbclid=IwAR2AyDBdBDSRFRCuT5AeObpvSlg_iYikHlnGlkCgJG99i51qRv4xYT4iDvs

  • utm_source = facebook
  • utm_medium = cpm
  • utm_campaign = SEOgroup_konwersje_kwiecien
  • utm_content = remarketing_180dni_mobile_non-converters
  • ad = Post_darmowe_dzialania_SEO
  • fbclid = czyli Facebook Click Identifier. Jest to parametr przypisywany przez Facebooka wszystkim linkom wychodzącym, analogiczny do używanego przez Google Ads gclid.

Na podstawie parametrów UTM z powyższego adresu możemy wyciągnąć następujące wnioski:

  • Konkurencja prowadzi kampanię zasięgową rozliczaną w modelu CPM (cost per mille), nastawioną na aktywność wobec posta.
  • Kampania rozpoczęła się najprawdopodobniej w kwietniu i jest targetowana na listę remarketingową użytkowników z ostatnich 180 dni, którzy nie dokonali konwersji.
  • Materiałem reklamowym jest post opublikowany na profilu FB konkurencji.

Często rozszyfrowanie UTM-ów może być znacznie bardziej skomplikowane niż w powyższym przykładzie. Tym niemniej zawsze warto przyjrzeć się temu parametrowi, ponieważ umożliwi nam to zrozumienie metody targetowania i ustawień reklam konkurencji.

Sprawdź targetowanie bezpośrednio na feedzie Facebooka

Facebook umożliwia także sprawdzenie w bardzo łatwy sposób tego, dlaczego akurat ta konkretna reklama wyświetla się na naszym feedzie. Wystarczy kliknąć trzy kropki w prawym górnym rogu danego posta i rozwinąć opcję “Dlaczego widzę tę reklamę”.

Wówczas ukaże się nam krótka lista powodów, z których wyświetla się nam ta konkretna reklama. Nie są to oczywiście wszystkie opcje targetowania, ale z pewnością dadzą Ci ogólny ogląd na strategię Twojego konkurenta.

Skorzystaj z Biblioteki reklam Facebooka

W 2019 roku Facebook wprowadził rozwiązanie zwane Biblioteką reklam. Jest to miejsce, w którym możemy wyświetlać wszystkie reklamy emitowane aktualnie przez dany fanpage. Chcąc skorzystać z tej możliwości wystarczy wejść na stronę https://facebook.com/ads/library i wpisać w wyszukiwarce lokalizację emisji reklam oraz ich kategorię, a także i nazwę interesującego nas reklamodawcy:

Po odnalezieniu interesującego nas profilu, w Bibliotece reklam znajdziemy informacje, takie jak liczba fanów danego fanpage’a, datę jego utworzenia strony, ilość zmian nazwy oraz lokalizacje osób nią zarządzających.

W Bibliotece reklam możemy oczywiście zobaczyć też to, jak wyglądają reklamy, a także na jakich platformach są emitowane i kiedy rozpoczęła się ich emisja. Dodatkowo można także skopiować link do danego materiału.

Sprawdź statystyki grup odbiorców!

Statystyki Grup Odbiorców to prawdziwa żyła złota, jeśli chodzi o informacje dotyczące fanów poszczególnych stron na Facebooku. Nie znajdziemy tam wszystkich konkurentów, ale z pewnością pojawią się tam profile liderów branży. Korzystając z tej metody nie dowiemy się, co prawda, czym interesują się fani profilu konkurencyjnego dealera samochodów, ale w zamian za to możemy dowiedzieć się całkiem sporo na temat marki, której sprzedażą się zajmuje.

Załóżmy więc przykładowo, że prowadzimy działania dla dealera, specjalizującego się w naprawach samochodów marki Honda. Wiemy, że jednym z konkurentów tej marki jest BMW – sprawdźmy więc, jak Statystyki Grup Odbiorców mogą nam pomóc w ustawieniu targetowania reklam:

1. Po pierwsze wejdźmy na stronę https://www.facebook.com/ads/audience-insights/ i wybierzmy „Wszystkich na Facebooku”.

2. W lewej kolumnie wprowadźmy wszystkie potrzebne dane, czyli lokalizację, wiek, płeć oraz zainteresowania, czyli w tym przypadku “BMW Polska”.

3. W przeglądarce pojawi się kompletna analiza wybranej grupy odbiorców. Możemy dowiedzieć się, że większość fanów wybranego profilu stanowią mężczyźni w wieku 25-44 oraz kobiety w wieku 45-64, najczęściej zaręczone oraz ze średnim wykształceniem.

4. Dodatkowo będziemy mogli zobaczyć jakie profile najczęściej obserwuje dana grupa odbiorców.

5. Co jednak ważne dla nas, możemy zobaczyć w jaki sposób z Facebooka korzysta dana grupa odbiorców. Na poniższym przykładzie widzimy, że Ci konkretni odbiorcy znaczniej chętniej komentują oraz lajkują posty niż ogół użytkowników FB, a co najważniejsze są podatni na reklamy, ponieważ chętniej w nie klikają. Znacznie częściej też używają urządzeń przenośnych, a w szczególności tych opartych na systemie Android.

Taka ilość danych pozwala już na wyciągnięcie odpowiednich wniosków potrzebnych zarówno do stworzenia kreacji reklamowych, jak i zaplanowania samej kampanii oraz konfiguracji poszczególnych zestawów reklam.

Jak zaprojektować makietę strony internetowej zgodnie z zasadami UX?

Mówi się, że jeśli w dzisiejszych czasach kogoś nie ma w internecie, ten nie istnieje. Tym bardziej, jeśli mowa o firmie. Dlatego, jeśli chcesz zwiększyć swoje zyski i zdobyć wiernych klientów, musisz zainwestować w profesjonalną stronę internetową, przygotowaną zgodnie z zasadami UX. Aby tego dokonać, z pomocą przychodzi tzw. makieta strony internetowej. Czym ona jest i dlaczego warto ją zaprojektować, postaram się wyjaśnić w poniższym artykule.

Co to jest makieta strony www i dlaczego warto ją zrobić?

Makieta serwisu to prototyp, wstępny szkic strony, dzięki któremu możemy sprawdzić, jak będzie funkcjonowała jeszcze przed jej stworzeniem. Pozwala to zaoszczędzić sporo czasu oraz pieniędzy, ponieważ wprowadzanie zmian na istniejącej już stronie jest czasochłonne i w niektórych przypadkach, bardzo kosztowne. Tymczasem, makieta pozwala na zmiany bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Ponadto, czasami może się też okazać, że naprawa znalezionych błędów po postawieniu serwisu jest niemożliwa. Wówczas nie pozostaje już nic innego, jak tylko mieć nadzieję, że nie wpłynie to negatywnie na odbiór serwisu przez użytkowników. Kolejną zaletą prototypowania jest również możliwość testowania na własnej skórze. Możesz wcielić się w rolę użytkownika, który odwiedza Twój serwis pierwszy raz i sprawdzić, czy strona jest intuicyjna, prosta oraz efektywna. Na tym etapie jeśli dostrzeżesz błąd, możesz go poprawić szybko i, co najważniejsze, za darmo!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o samym User Experience, zapraszamy do naszego wcześniejszego artykułu na ten temat! https://www.seogroup.pl/czym-jest-user-experience/

Podział makiet ze względu na poziom szczegółowości

Zanim przystąpisz do tworzenia makiety Twojego serwisu, warto, abyś poznał na jakie kategorie zostało podzielone prototypowanie.

I. Prototypowanie Lo-Fi (Low-fidelity) – prototypowanie w niskim odzwierciedleniu szczegółów. Do tworzenia tego typu makiet najczęściej wykorzystuje się tylko kartkę i długopis. Jest to najtańszy i najprostszy sposób tworzenia wstępnego projektu strony. W tym przypadku najważniejsze jest przetestowanie funkcjonalności serwisu, nie jego wyglądu.
Zalety makiet typu Lo-Fi:

  • zaprezentowanie pozycji poszczególnych elementów strony,
  • szybkość i łatwość w stworzeniu wstępnego projektu,
  • skupianie się tylko i wyłącznie na technicznych aspektach projektu,
  • oszczędność czasu,
  • możliwość zaangażowania całego zespołu,
  • możliwość testowania wyłącznie użyteczności,
  • możliwość testowania już na początkowym etapie projektowania.

II. Prototypowanie aplikacji Hi-Fi (High-fidelity) – makiety z wysokim odzwierciedleniem szczegółów strony. Przy tego typu projektowaniu, makiety zawierają nie tylko funkcjonalne elementy strony, ale również kolorystyczne.
Zalety makiet typu Hi-Fi:

  • tego typu prototypy są bardzo zbliżone do ostatecznego produktu i odzwierciedlają go praktycznie w stu procentach
  • możliwość testowania elementów graficznych,
  • zobrazowanie tego, jak finalnie będzie wyglądała aplikacja,
  • korzystniejsza forma przedstawienia projektu w przypadku, gdy pokazujemy go np. zarządowi,
  • ze względu na realistyczny wygląd, zachowania osób testujących są bardziej naturalne.

Programy do tworzenia makiet

Jak wspomniałam wyżej, makiety typu Lo-Fi można tworzyć przy użyciu najbardziej dostępnych narzędzi, jakimi są kartka i długopis. Istnieją natomiast programy, dzięki którym możemy tworzyć profesjonalne makiety. W większości są płatne, a jeśli istnieje opcja darmowa, jest ona ograniczona w ilości dostępnych opcji. Zdarza się oczywiście, że producenci niektórych oprogramowań oferują swoim użytkownikom okres próbny, który trwa najczęściej 7 dni. Z założenia jest to wystarczający czas na podjęcie decyzji, czy testowany program jest dla Ciebie. Poniżej przedstawiam zestawienie najbardziej popularnych programów do prototypowania.

Moqups.com – bez wątpliwości jego ogromną zaletą jest opcja korzystania z podstawowej wersji w pełni za darmo, wystarczy się zarejestrować. Jeśli zależy Wam jednak na zwiększeniu możliwości projektowych, istnieje możliwość wykupienia subskrypcji, która to umożliwia. Ponadto, moqups jest dość prostym oraz intuicyjnym programem, co z pewnością dla osób, które nie posiadają doświadczenia w projektowaniu, będzie dużym plusem.

Moqups.com

UXPin – co prawda, jest to płatny program. Natomiast producent oferuje swoim użytkownikom darmowy okres próbny, który trwa 7 dni. Bez wątpienia, jest to wystarczający czas, żeby sprawdzić, czy ten program jest dla Ciebie. W przeciwieństwie do moqups.com, UXPin nie należy do najbardziej intuicyjnych programów, dlatego nauka operowania nim może zająć laikowi więcej czasu.

UXPin

Axure – to jeden najpopularniejszych programów do projektowania makiet. Dzięki temu, w sieci możemy znaleźć wiele tutoriali oraz poradników, które pomogą w nauce jego obsługi. Jego zaletą jest również to, że jest bardzo rozbudowany, dzięki czemu oferuje swoim użytkownikom wiele opcji do wyboru. Podobnie jak w przypadku UXPin, jest płatnym programem, ale oczywiście istnieje możliwość jego przetestowania przez 7 dni darmowego okresu.

Adobe XD – należy na pewno do grona intuicyjnych i prostych w obsłudze programów. Jedną z jego zalet jest możliwość udostępniania projektów w zespole. Jego mobilność na pewno wpływa na jego atrakcyjność. Jak wszystkie aplikacje z rodziny Adobe, tak i XD jest płatny, z możliwością próbnego okresu, który trwa standardowo, 7 dni. Dzięki swojej popularności podobnie jak w przypadku Axure istnieje dużo darmowych tutoriali wyjaśniających jego obsługę. Jeśli korzystasz z innych aplikacji Adobe, to XD będzie dla Ciebie idealnym wyjściem, ponieważ producent zapewnia swoim użytkownikom kompatybilność z innymi aplikacjami Adobe.

Adobe XD

Adobe Illustrator – co prawda, nie jest to program stworzony z myślą o projektowaniu makiet. Natomiast dzięki swojej prostocie i intuicyjności, może doskonale sprawdzić się do prototypowania. Program działa na podstawie wektorów, dzięki którym projekt będzie zawsze w świetnej jakości, niezależnie od wymiarów. Być może przy projektowaniu makiet nie jest to najważniejsza kwestia, ale z pewnością jest to duży plus. Ogromną zaletą wszystkich programów Adobe jest chmura, do której trafiają wszystkie wykonane projekty. Dzięki temu masz pewność, że żadna z Twoich prac nie zniknie nawet w przypadku awarii sprzętu.

Adobe Illustrator

Balsamiq – jest to dość proste i intuicyjne narzędzie do prototypowania. I to chyba właśnie w tej prostocie tkwi jego siła i potencjał. W przeciwieństwie do np. programów Adobe producent oferuje aż 30-dniowy okres próbny. Dużą jego zaletą jest również możliwość pracy nad jednym projektem przez cały zespół.

Sketch – podobnie jak Adobe Illustrator, Sketch został stworzony do projektowania grafiki wektorowej. Natomiast nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, aby był również świetnym narzędziem do prototypowania. Niestety, działa tylko w systemie macOS, dlatego nie jest tak ogólnodostępny jak pozostałe wymienione programy. Mimo to wciąż pozostaje jednym z popularniejszych narzędzi projektowych. Możemy z niego korzystać przy projektach zespołowych w postaci przekazywania widoku innym czy udostępniania plików w chmurze.

Każdy z tych programów ma do zaoferowaniu wiele. Bez wątpliwości przed zakupem któregoś z nich, warto przetestować kilka.

Projektowanie krok po kroku

Przed rozpoczęciem projektowania warto się przygotować. Poniżej lista najbardziej istotnych według mnie elementów:

  • sprawdź serwisy swojej bezpośredniej konkurencji, która istnieje na rynku już dłuższy czas i osiąga sukcesy,
  • określ grupę docelową, do której kierujesz swoje produkty. Poznaj użytkownika swojej strony – w tym przypadku warto przygotować personę (reprezentacja potencjalnego klienta, użytkownika),
  • nie lekceważ kartki i długopisu – w początkowym etapie projektowania ta archaiczna metoda może się okazać bardzo pomocna i skuteczna. Jest to najprostszy i najtańszy sposób na szybkie przelanie swoich pomysłów,
  • wybierz oprogramowanie, które sprosta Twoim oczekiwaniom. Obecnie na rynku istnieje wiele programów do prototypowania – jeśli zakładasz tworzenie wielu projektów, warto przetestować kilka najpopularniejszych i wybrać ten, na którym najlepiej Ci się pracuje. Nawet jeśli okaże się być najdroższą opcją, warto zainwestować,
  • pamiętaj również o UI, czyli aspektach wizualnych swojej witryny. UX i kwestie użyteczności są oczywiście bardzo ważne. Natomiast nie zapomnij, że dla użytkownika odbiór estetyczny serwisu jest równie istotny,
  • testuj, testuj i jeszcze raz testuj! Pamiętaj, że makieta jest tworzona po to, aby sprawdzić Twój serwis zanim jeszcze zostaną wydane pieniądze i poświęcony czas na stworzenie serwisu

Podsumowanie

Reasumując, warto poświęcić czas na zaprojektowanie makiety strony internetowej zgodnie z zasadami UX. Jak wspomniałam w artykule, pozwala to zaoszczędzić czas oraz pieniądze. Ponadto, wstępny szkic serwisu umożliwia uniknięcie problemów powstających po jego postawieniu. Jeśli chcesz osiągnąć sukces dzięki swojej witrynie, czytaj o UX i zacznij prototypowanie już dziś.

Pozycjonowanie stron internetowych – na czym polega SEO?

W dzisiejszym artykule przyjrzymy się rozległemu tematowi, jakim jest pozycjonowanie stron internetowych. Odpowiemy sobie na pytania czym właściwie jest, na czym polega i jakie istotne kwestie są z nim związane? I oczywiście najważniejsze – jakie korzyści może nam zaoferować SEO?

Pozycjonowanie stron – definicja

Pozycjonowanie jest zespołem działań służących zwiększeniu widoczności strony internetowej w wyszukiwarce. Celem jest zdobycie jak najwyższego miejsca w wynikach wyszukiwania na wybrane frazy istotne dla biznesu jaki prowadzimy. Dobra pozycja w oczywisty sposób przekłada się na łatwiejsze odnalezienie naszej witryny przez potencjalnych Klientów, a w dalszej perspektywie czasowej na konwersję. Pozycjonowanie jest jednym z najważniejszych elementów marketingu internetowego.

Warto tu także nadmienić, że w Polsce inaczej niż w innych krajach przyjęło się rozdzielać pojęcia pozycjonowania i SEO. Dokładniejsze różnice między nimi omówimy w dalszej części artykułu.

Na czym polega pozycjonowanie strony internetowej?

Ujmując to skrótowo: pozycjonowanie polega na dostosowaniu witryny do potrzeb algorytmów wyszukiwarek oraz do sposobu analizy treści na stronie. Kluczowym elementem jest także udzielenie jak najlepszej odpowiedzi na zadane w wyszukiwarce pytanie. Najwyższe pozycje w SERP (Search Engine Results Page, wyniki wyszukiwania) uzyskuje się prowadząc konsekwentne działania optymalizacyjne na naszej stronie internetowej.

Co zyskamy dzięki pozycjonowaniu strony?

Odpowiedź jaka nasuwa się jako pierwsza to pozyskanie organicznego ruchu na naszą stronę internetową oraz konwersji. Sprowadza się to do faktu, że osoby wpisujące konkretne frazy w wyszukiwarkę chcą zdobyć informacje na dany temat, dokonać zakupu produktu lub skorzystać z usługi. Mają więc intencję, którą nasza strona może zrealizować. Precyzyjna odpowiedź na potrzebę użytkownika może okazać się dobrej jakości ruchem z wyszukiwarki, który skonwertuje. Dzięki temu budujemy również większą rozpoznawalność swojej marki.

Z reguły też pozycjonowanie zapewnia nam ruch w dłuższej perspektywie czasu – choć i o ten aspekt należy stale dbać i monitorować ponieważ ruchy w wyszukiwarkach są nieustanne.

Jakie są trzy czynniki mające największy wpływ na pozycjonowanie?

Skuteczne pozycjonowanie stron składa się z 2 podstawowych elementów:

  • On-site: optymalizacji technicznej strony, UX oraz jej treści,
  • Off-site: głównie link buildingu.

Można więc powiedzieć, że On-site + Off-site = organiczny ruch na stronie. Każdy z tych 2 elementów omówimy poniżej:

1. On-site

Optymalizacja strony internetowej polega na jej technicznym i jakościowym dostosowaniu do wytycznych Google. Wpływa na budowę witryny, jej treść i strukturę. Jest absolutną podstawą pozycjonowania. Dzięki SEO:

  • osiągamy wysokie pozycje w organicznych wynikach wyszukiwania,
  • podwyższamy autorytet strony,
  • udzielamy odpowiedzi na pytania wpisywane w wyszukiwarkę,
  • likwidujemy przeszkody obniżające autorytet witryny.

Kolejnym czynnikiem, który ma wpływ na efekty pozycjonowania, jest zbudowanie dobrej jakości treści i nasycenie nimi naszej witryny. Wysoki poziom zawartości pozwala zrozumieć algorytmowi Google o czym jest nasza strona internetowa, jaki ma cel i do jakiego Klienta jest kierowana. Teksty serwisu powinny więc zawierać słowa kluczowe. Koniecznym warunkiem sukcesu jest także unikalność i niepowtarzalność contentu.

2. Off-site

Drugim elementem, który ma ogromny wpływ na pozycjonowanie strony są linki, które prowadzą do niej z innych miejsc w Internecie. Stały wzrost ich liczby jest dla Google sygnałem, że odbiorcy chętnie dzielą się wiedzą zdobytą na naszej witrynie – tym samym reprezentuje ona wysoką wartość. Odnośniki przybierają formę podlinkowanego słowa lub grafiki.

  • linki naturalne, czyli zamieszczone w sieci przez prawdziwych użytkowników;
  • linki, które pozyskane zostały w sposób nienaturalny, żeby podnieść pozycję strony. Za ich nieumiejętne stosowanie na naszą witrynę narzucony może zostać filtr.

Linki podzielić możemy także ze względu na ich wartość na:

  • dofollow, które oddają część wartości stronie, na którą kierują;
  • nofollow, które jej nie przekazują ale spełniają rolę w budowaniu naturalnego profilu linków.

W kontekście link buildingu warto także nadmienić o linkowaniu wewnętrznym. Dzięki niemu Klient dłużej przebywa na naszej stronie. Mamy także większy wpływ na podział PageRanku (tzn. metody określania wartości witryn) pomiędzy naszymi podstronami.

Czym pozycjonowanie różni się od SEO?

Wspomnieliśmy już, że w polskiej branżowej nomenklaturze przyjęło się rozróżniać pozycjonowanie od SEO. SEO nazywane jest działaniami on-site lub on-page. Jak już wspomnieliśmy, sprowadza się do optymalizacji strony internetowej. Pozycjonowanie stron to działania off-site lub off-page. Jak nazwa wskazuje, są to działania prowadzone poza docelową witryną. Obejmują one link building, czyli pozyskiwanie linków kierujących do strony. Więcej na ten temat mogą Państwo przeczytać w artykule: https://www.seogroup.pl/czy-pozycjonowanie-stron-i-dzialania-seo-to-te-same-pojecia/

SEO jako część pozycjonowania

Słowa kluczowe w pozycjonowaniu

Jednym z najważniejszych czynników omawianej przez nas kwestii są słowa kluczowe. Z reguły łatwiej pozycjonuje się strony na frazy o małej konkurencyjności, znacznie trudniej zaś na te, często wyszukiwane przez użytkownika wyszukiwarki. Dla dobrego zbalansowania należy więc mierzyć ich popularność. Możemy to osiągnąć choćby poprzez takie narzędzia jak Planer Słów Kluczowych czy Senuto. Dobrą taktyką jest również analiza pod tym kątem stron konkurencji. To z kolei zazwyczaj wymagać będzie ścisłej współpracy z agencją SEO.

Docelowym tego punktem jest znalezienie się na pierwszej stronie wyszukiwarki. Jest to ważne, gdyż większość potencjalnych odbiorców przegląda tylko najwyższe wyniki wyszukiwania. Dla przykładu, jeśli na dane słowo kluczowe strona znajduje się na pozycji większej niż 20, prawdopodobieństwo przejścia na nią z wyników wyszukiwania jest niemal zerowa. Tym samym nie będziemy generować żadnego ruchu.

Warto dodać, że użytkownicy wyszukiwarek mają różne potrzeby, a co za tym idzie różne intencje. Poniższa tabela prezentuje najpopularniejsze typy słów kluczowych wraz z ich intencją.

typ Transakcyjna Informacyjna Nawigacyjna
Użytkownik Chęć dokonania konwersji. Chęć otrzymania odpowiedzi. Chęć przejścia na szukaną stronę docelową.
Przykład frazy telewizor samsung q80t jak dobrać rozmiar telewizora lub co to hdr samsung logowanie

Jakie narzędzia są pomocne przy wyszukiwaniu słów kluczowych?

Oto lista programów uznanych ze jedne z najlepszych narzędzi do wyszukiwania słów kluczowych.

  • Google Ads Keyword Planer – jest jednym z najpopularniejszych narzędzi do szukania słów kluczowych. Pozwala ponadto na analizę liczby wyszukiwań oraz prognozowanie, jakie korzyści przynieść może kierowanie na nie reklam. Zintegrowany jest bezpośrednio z Google Ads. Do korzystania z niego potrzebne jest jedynie darmowe konto. Niestety dokładne dane dostępne są jedynie dla użytkowników prowadzących aktywne kampanie.
    Planner słów kluczowych
  • Google Search Console – to kolejne narzędzie giganta, które skierowane jest przede wszystkim do administratorów witryn internetowych oraz webdeveloperów. Jak jednak sugerują twórcy, z korzystania z aplikacji mogą skorzystać również właściciele portali, którzy chcą lepiej zrozumieć to, co dzieje się „za kulisami” optymalizacji. Obecnie trudno jest mówić o optymalizacji portalu bez posiadania wglądu do danych dostarczanych przez tę usługę.
  • Answer the Public – jest narzędziem, które pozwoli nam poznać różne kombinacje słów kluczowych, które formułowane są przez Klientów w wyszukiwarce. Program na bieżąco generuje wizualizacje i tabele. Pytania i frazy kluczowe podawane przez aplikację bazują na automatycznych podpowiedziach Google. Z narzędzia można co prawda korzystać za darmo, ale w takiej wersji pozwala ono na nie więcej, niż dwa wyszukania na dzień.
  • Senuto – jest platformą analityczną pozwalającą na wyszukiwanie fraz kluczowych, zapytań, analizę widoczności witryny, a także jej monitoring. Rozbudowane funkcje pomagają w dotarciu do informacji niezbędnych przy optymalizacji strony oraz w poprawie jej widoczności w wynikach wyszukiwania. Jest jednym z najczęściej wykorzystywanych do pozycjonowania narzędzi w Polsce.

Narzędzie Senuto

Co wpływa na pozycję serwisu w wynikach wyszukiwarki?

Pozycjonowanie stron internetowych jest bardzo złożony proces. Przygotowując i realizując związaną z nim strategię, trzeba brać pod uwagę wiele czynników. To na ich podstawie Google tworzy ranking witryn www. Czego dotyczą najważniejsze wytyczne?

Stworzenie dedykowanych typów treści

Jednym z ważniejszych aspektów dotyczących SEO jest utworzenie dostosowanych do wymogów specjalisty SEO treści w postaci artykułu, kategorii (listingu), produktu lub podstrony usług. Zasoby te będą pełniły rolę strony docelowej, na którą będzie trafiał użytkownik z wyszukiwarki. Jest to prawidłowy punkt wyjścia do rozpoczęcia działań SEO.

Gdzie w witrynie umieścić słowa kluczowe?

Najważniejszymi w witrynie miejscami, w których umieścić możemy słowa kluczowe są:

  • tytuły i meta opisy,
  • nagłówki,
  • tekst,
  • opisy alternatywne obrazków,
  • slugi.

Tytuły (wraz z tagiem title) i meta opisy, czyli elementy naszej strony internetowej, które wyświetlają się w wynikach wyszukiwania. Dobrze zrobione będą naszą wizytówką. Umieszczone w nich słowa kluczowe wskazują zarówno Klientom, jak i robotom wyszukiwarki Google, co znajduje się na stronie. Ważne jest w nich zasygnalizowanie korzyści, jakie oferują podstrony. Można zastosować w nich więc język korzyści.

Nagłówki – na stronie internetowej są oznaczeniem tytułów, podtytułów i śródtytułów. Nazywane też tagami nagłówkowymi. Zachowując ich strukturę i odpowiednią konstrukcję witryny internetowej, będzie ona bardziej zrozumiała dla robotów Google.

H1 – tytuł, H2 – podtytuły, H3 i H4 – podzbiory nagłówka H2.  

Tekst – witryny internetowej jest główną treścią naszej witryny, jak i podstron. W przypadku sklepu internetowego może być ponadto opisem samego produktu bądź jego kategorii. Naszemu Klientowi zapewnia wysokie User Experience, algorytmowi Google zaś pozwala zrozumieć o czym jest nasza witryna. Warto w tym kontekście wspomnieć również o prowadzeniu bloga na naszej stronie internetowej. Bardzo pozytywnie wpływa on na widoczność naszej witryny.

Slug – to ciąg znaków w adresie URL podstrony. Mimo, że podanie w nim słów kluczowych ma niewielki wpływ na pozycjonowanie, to nadaje estetyczny i zrozumiały dla Klienta wygląd linku. Pozytywnie wpływa na User Experience.

Slug w adresie url
Warto dodać do tego także fakt, że powinniśmy unikać tzw. keyword stuffingu, czyli upychania na siłę słów kluczowych. Efektem takiego działania może być kara od Google, która spowoduje znaczne obniżenie jej widoczności.

Duplikacja treści

Jednym z problemów, z którymi często trzeba mierzyć się podczas pozycjonowania strony internetowej, jest właśnie kwestia duplikacji treści. Polega ona na powieleniu zawartości pod więcej, niż jednym adresem URL. Możemy podzielić ją na:

  • duplikację zewnętrzną – czyli kopiowanie na swojej witrynie tekstów z innych miejsc w Internecie,
  • duplikację wewnętrzną – która polega na powielaniu treści na tej samej stronie.

Żeby pozbyć się powyższego problemu należy zweryfikować w Google Search Console adres domeny, a także zastosować odpowiednie przekierowanie 301. Ponadto z założenia należy skupić się na konstruowaniu unikatowych tekstów.

Kanibalizacja słów kluczowych

Podobnym problemem jest zjawisko, w którym więcej niż jedna podstrona serwisu zoptymalizowana została na to samo kluczowe słowo. Algorytm Google samodzielnie wybiera wtedy, którą z nich wyświetlić na dane zapytanie. Efektem powyższej sytuacji są problemy z uzyskaniem stabilnej pozycji w wynikach wyszukiwania. Do zniwelowania kanibalizacji wymagana jest optymalizacja podstron. Należy także pamiętać o odpowiedzialnym stosowaniu kluczowych słów podczas tworzenia samej treści.

Pozycjonowanie firm lokalnych, a sklepów internetowych

Kolejnym wariantem omawianego przez nas zagadnienia są różnice między pozycjonowaniem lokalnych firm, a dużych, ogólnopolskich marek czy sklepów internetowych.

W tym pierwszym przypadku (nazywanym również local SEO) skupić się należy na słowach kluczowych, które powiązane są z lokalizacją. Ich zadaniem jest zwiększenie naszej widoczności w regionie. Strona internetowa dostosowywana jest wtedy do zapytań z danego miasta, jak dla przykładu: agencja SEO Gdynia czy Serwis samochodowy Gdańsk. Na samej górze wyników wyszukiwania pokazuje się również rezultat w postaci Google Maps.

Lokalne pozycjonowanie

Inaczej sprawa ma się w przypadku promowania dużych, ogólnopolskich stron lub sklepów internetowych. Działania polegają wtedy na zwiększaniu widoczności naszej witryny na rozbudowane frazy kluczowe – innymi słowy na długi ogon. Dzięki niszowym związkom słów wygenerujemy bardzo dużo wartościowego ruchu. Ich precyzyjne targetowanie zapewni nam natomiast wyższą konwersję, niż w przypadku ogólnych wyrazów.

Jak długo czekać trzeba na efekty pozycjonowania?

Agencja SEO nie zagwarantuje Klientowi precyzyjnej odpowiedzi, jak długo potrwa wypozycjonowanie jego witryny – rezultat zależy bowiem od zbyt wielu czynników rankingowych. Są jednak sposoby na estymację przybliżonych wyników w ustalonym czasie. Ważne jest aby określić konkretny cel, a następnie dążyć do jego realizacji.

Według badania przeprowadzonego przez Ahrefs (jedno z narzędzi SEO) od pierwszego zaindeksowania strony (przy równoczesnym rozpoczęciu działań SEO) do znalezienia się w TOP10 na wybrane frazy może upłynąć od kilku miesięcy (np. w przypadku fraz lokalnych) do nawet kilku lat (np. w branży kredytowej). Bardzo dużo zależy od konkurencyjności branży, możliwości we wdrażaniu zmian optymalizacyjnych na stronie internetowej oraz punktu wyjścia dotyczącym aktualnej mocy witryny.

Komu zlecić pozycjonowanie naszej strony?

Agencja marketingu internetowego czy freelancer? Jeżeli chcemy odpowiednio wypozycjonować naszą stronę mamy trzy możliwości:

  • zlecić to agencji marketingu internetowego,
  • zamówić taką usługę u freelancera,
  • wykonać to samodzielnie.

Pierwszą, najbardziej nasuwającą się możliwością jest skorzystanie z agencji marketingu internetowego. W takim przypadku otrzymujemy kompleksową obsługę. Ma to olbrzymie znaczenie, gdyż pozycjonowanie jest bardzo czasochłonnym procesem. Wymaga także wielkiego nakładu pracy. Dlatego warto, żeby naszym projektem zajmował się cały zespół pracowników. Będą to:

  • specjalista od SEO,
  • programista,
  • contentowiec (fachowiec od treści),
  • oraz odpowiedzialny za kontakt z nami account manager.

Wariantem alternatywnym jest zlecenie tej kwestii freelancerowi. Minusem takiego rozwiązania jest fakt, że jedna osoba musi się zająć wszystkimi aspektami pozycjonowania. Może się więc okazać, że nie będziemy zadowoleni z jakości takich działań.

Trzecią możliwością jest próba samodzielnego pozycjonowania. Tak, jak powyżej wspominaliśmy, oznacza ona ogromną pracę, a także przymus zdobycia dużej wiedzy o tym zagadnieniu. Warto więc wybrać ją tylko i wyłącznie w sytuacji, kiedy świadomie chcemy nauczyć się tego tematu. W każdym innym przypadku zdecydowanie najbardziej opłaci się zostawienie tego specjalistom.

Podsumowanie

Pozycjonowanie jest jedną z najskuteczniejszych form generowania ruchu na stronę internetową. Pamiętać należy, że jest to proces i na efekty działań trzeba poczekać szczególnie jeżeli startujemy z nowym biznesem w konkurencyjnej branży. Jeżeli są Państwo zainteresowani pozycjonowaniem zapraszamy do kontaktu z firmą SEOgroup: https://www.seogroup.pl/wyslij-brief/.

Case study – co to jest i jak je napisać?

Dzięki case study pokazać można potencjalnemu Klientowi swój profesjonalizm i metody osiągania sukcesów. Jest to jeden z najlepszych sposobów przekonania go do skorzystania z naszych usług. Czym ono właściwie jest, czemu służy i jak je poprawnie napisać? Na te i inne pytania odpowiemy w poniższym artykule.

Czym jest case study?

Case study określane również jako studium przypadku jest prezentacją wykonania konkretnego, zakończonego sukcesem projektu. Pokazujemy w nim do czego sprowadzało się nasze zadanie i w jaki sposób je zrealizowaliśmy. Finalnie przedstawiamy efekt naszej pracy, oraz płynące z niego korzyści. Wynik przeprowadzonej przez nas akcji należy zmierzyć i przedstawić w postaci przemawiających do odbiorcy danych liczbowych.

Czemu służy studium przypadku?

Zacznijmy od tego, że potencjalny klient zazwyczaj nie orientuje się dokładnie na czym polega nasza praca. Trudno więc wyobrazić mu sobie jak skorzystać może na końcowym jej efekcie. Dopiero kiedy będzie on świadom co dokładnie zostało zrobione w konkretnym, przedstawionym mu przypadku docenić będzie mógł wkład naszej pracy. Warto więc pokazać mu, jaką drogę odbyliśmy by osiągnąć dany sukces, a co jeszcze ważniejsze – ile nasz klient na nim zyskał.

Case study jest więc czynnikiem, który uświadamia naszego klienta. Może on odnieść dane studium przypadku do swojego projektu. Ułatwi mu to fakt, że zazwyczaj jest ono uzupełnione w porady i pomysły. Pozwala tym samym na samodzielne wyciąganie wniosków.

Od zwykłej reklamy case study odróżnia się więc tym, że tutaj pokazujemy, jak w praktyce wykonujemy swoje zadania. Taka forma zaprezentowania swych osiągnięć będzie więc wiarygodniejsza dla klienta. W dalszej zaś perspektywie znacznie bardziej przekona go do skorzystania z naszych usług.

Co uwzględniać powinno dobre case study?

Podczas pisania studium przypadku pamiętać powinniśmy o następujących kwestiach.

  • Posiadać musi ono czytelną i zrozumiałą strukturę. Opisane powinno być w porządku chronologicznym i uwzględniać w sobie wstęp, rozwinięcie i zakończenie,
  • Posiadać powinno temat przewodni. Dzięki czemu będzie bardziej spójne,
  • Uzyskamy większą wiarygodność, jeśli nasze case study poparte będzie liczbami i wykresami,
  • Unikać należy branżowego żargonu, tak aby było ono jak najbardziej przystępne i zrozumiałe,
  • Warto by nasze studium przypadku było obszerne. W taki sposób lepiej oddać można wielkość wykonanej przez siebie pracy,
  • Umieszczenie w nim obrazów i zdjęć zapewni nam bardziej atrakcyjną i przyjazną formę.

W dalszej części artykułu odniesiemy się do każdego z tych aspektów.

Chronologia i kształt studium przypadku

Case study jest historią danego procesu należy więc zadbać o jego właściwy kształt. Kumuluje ono w sobie informacje o punkcie od którego rozpoczynamy rozwiązywanie problemu, wykonanych działaniach, użytych do tego narzędziach oraz o końcowym efekcie. W naturalny sposób odpowiada mu więc ujęcie chronologiczne, które uwzględni wstęp, rozwinięcie i zakończenie.

Ująć je powinniśmy także w związek przyczynowo skutkowy, tak by całość była jak najbardziej logiczna i zrozumiała dla naszego odbiorcy. Wraz z ujęciem chronologicznym są to najbardziej standardowe sposoby przedstawiania większości historii i narracji. Klient jest do nich przyzwyczajony – uwzględniające je case study będzie więc dla niego najbardziej przystępne. W innym razie studium przypadku jest chaotyczne, trudniej się je czyta, odnosi do swojej sytuacji i wyciąga wnioski.

Przebieg danego case study

Oto przebieg przykładowego case study.

  • Wstęp – powinniśmy tutaj zarysować kontekst całego studium przypadku. Dzięki temu będzie ono jasne i klarowne. Powinny znaleźć się tu więc informacje kim był nasz klient, a także co de facto było przedmiotem jego problemu.
  • Rozwinięcie – przedstawiamy tutaj swoje podejście do problemu. Wyjaśniamy, w jaki sposób zaplanowaliśmy swoją pracę, oraz jakich metod użyliśmy. Dla pełniejszego obrazu sytuacji można tu także wspomnieć jakie mieliśmy pomysły, z których z nich skorzystaliśmy, a z których zrezygnowaliśmy.
  • Zakończenie – prezentujemy tutaj efekty naszych działań, uzyskane przez klienta korzyści, a także podsumowanie całego case study. Warto używając liczb porównać tutaj stan przed rozpoczęciem naszej pracy, a także po jej zakończeniu. Dobrym przykładem są tabele i wykresy stosowane przez SEOgroup.

Wzrosty pokazane w Case Study

Temat przewodni całego case study

Kolejną kwestią, która pomaga klientowi w zrozumieniu danego case study jest jego przewodni temat. Pomaga on zbudować odpowiedni kształt studium przypadku, oraz nadaje mu większą spójność. Za główny wątek posłużyć nam może konkretny problem klienta, jak i działania, które podjęliśmy, aby go rozwiązać. Możemy zaakcentować tu ich wyjątkowość.

Temat przewodni musi zostać zaakcentowany już we wstępie. W rozwinięciu powinniśmy odnieść się do niego w kontekście wykonanej przez nas pracy. W zakończeniu zaś – spuentować, pokazując uzyskane przez klienta korzyści. Case study uwzględniać może rozwiązanie kilku problemów, z najważniejszego z nich uczynić jednak należy nasz główny motyw. Dzięki temu zachowamy odpowiedni kształt i spójną całość.

Ściśle trzymając się kluczowego tematu unikniemy także prezentowania w naszym studium przypadku zbędnych treści. Będzie ono tym samym bardziej uporządkowane i przystępniejsze dla naszego odbiorcy. Realizacja projektu skupiać się ponadto powinna na rozwiązywaniu problemów, a nie na dokumentowaniu naszej pracy.

Liczby i wykresy – największe konkrety case study

Czynnikiem, który mocno przemawia do większości klientów są konkretne dane. Najlepiej pokazać je w postaci liczb. Nasz odbiorca, w oparciu o nie samodzielnie może wyciągnąć wnioski i zdecydować, czy skorzystać z naszych usług, czy nie. Tak zaakcentowaną uczciwością z całą pewnością wyróżnimy się w oczach konsumenta.

Żeby nasze case study było wiarygodne – poprzeć je powinniśmy infografikami, wykresami i statystykami. Warto w oparciu o nie pokazać efekty i osiągnięcia. Podkreśli to także nasze kompetencje, rzetelność, oraz jakość pracy. Możemy dla przykładu pokazać o ile procent zwiększył się ruch organiczny na stronie, bądź łączna liczba konwersji za dany okres.

Wykresy w case study

Estetyka i zdjęcia

Kolejną kwestią, której nie możemy zaniedbać jest estetyka samej strony internetowej z naszym studium przypadku. Powinna pobudzić ona wyobraźnię odbiorcy. Użyć do tego możemy obrazów i wspomnianych powyżej infografik, które pomogą w wyobrażeniu sobie naszych osiągnięć.

Branżowy żargon w case study

Często popełnianym błędem w omawianym przez nas zagadnieniu, jest fakt sięgania po branżową terminologię. Czasami jest to konieczne, nie wolno jednak przesadzać. Na uwadze powinniśmy mieć bowiem jak największą przystępność case study dla naszego potencjalnego odbiorcy. Żeby wytłumaczyć mu na czym polega nasza praca i jakie przynosi rezultaty – powinniśmy trzymać się więc prostego języka.

Długie, czy krótkie case study?

Warto również zastanowić się nad rozmiarem przygotowywanego przez siebie studium przypadku. Przyjęte jest tworzenie zarówno krótkich, mocno nasyconych treścią – jak i odpowiednio dłuższych form. Którą więc zastosować?

Większość klientów, przed wyborem danej agencji, chce mieć pełniejszy obraz oferowanych przez nią usług. Chociażby z tego właśnie powodu warto tworzyć długie case studies. Naturalną kwestią jest także chęć pokazania, jak dużo wysiłku włożyliśmy w dany projekt. Dobrze jest więc rozmiarem opisu – odzwierciedlić nakład naszej pracy.

Należy dodać do tego także i fakt, że rozbudowane treści znacznie lepiej pozycjonują się w wyszukiwarce Google. Im dłuższe studium przypadku, tym większa szansa, że algorytm uzna je za cenne dla odbiorcy. Nie należy jednak sztucznie rozbudowywać tekstu – mogłoby to zaburzyć logikę i kształt naszego case study.

Podsumowanie

Case study spełnia więc szereg funkcji. W sugestywny sposób pokazuje potencjalnemu klientowi korzyści, ze współpracy z naszą firmą. Daje możliwość odniesienia się do swojego projektu i samodzielnego wyciągnięcia wniosków. Zademonstrowanie, jak w praktyce wykonujemy swoje zadania jest też dla naszego odbiorcy czynnikiem edukującym. Uwiarygadnia reprezentowane przez nas kompetencje i wysoki standard. Jeżeli więc chcemy odpowiednio uwypuklić sukcesy naszej marki – to studium przypadku będzie doskonałym rozwiązaniem.

Kampanie typu Discovery w Google Ads – czym są i jakie dają korzyści?

Tak jak Google od dawna nie jest już tylko wyszukiwarką, tak samo ich system reklamowy, czyli Google Ads, to nie tylko reklamy tekstowe w wyszukiwarce. Wśród wielu dostępnych formatów i rodzajów reklam mamy do dyspozycji również w miarę nowy format reklamowy, który nazywa się Discovery. Czym są reklamy w kampaniach typu Discovery, jakie są ich zalety i gdzie można je zobaczyć? Zapraszamy do lektury naszego artykułu.

Kampanie typu Discovery wykorzystują przede wszystkim ogromną bazę odbiorców, która jest w posiadaniu firmy Google – to ok. 3 mld użytkowników. Google bada i śledzi zachowania wszystkich osób, które funkcjonują w ramach ich eko-systemu i dzięki temu zbiera o nich niezliczone ilości informacji i danych. Ta wiedza pozwala systemom uczącym się dopasowywać Twoje reklamy do potencjalnie najbardziej odpowiednich odbiorców.

Gdzie wyświetlają się reklamy typu Discovery?

Reklamy z kampanii typu Discovery wyświetlą się użytkownikom, gdy ci przeglądają kanały w YouTube, karty “Oferty” i “Społeczności” w Gmailu oraz karty Discover, szukając informacji związanych z ich ulubionymi tematami. Dzięki połączeniu tego szerokiego zasięgu z opracowanymi przez Google systemami uczącymi się i dogłębną wiedzą o zamiarach użytkowników możesz łatwiej docierać do nowych klientów na dużą skalę.

Przykład reklamy Discovery w YouTube, na kartach Discover i w Gmailu. Źródło: https://support.google.com

Reklamy w ramach kampanii typu Discovery wyświetlają się użytkownikom w następujących miejscach:

  • na stronie głównej YouTube
  • na stronie “Co jeszcze warto obejrzeć”
  • na kartach “Oferty” i “Społeczności” w Gmailu
  • na kartach Discover

Korzyści z kampanii typu Discovery

Jakie są główne korzyści z wykorzystania kampanii typu Discovery w ramach własnych działań reklamowych? Przede wszystkim elastyczność. Google analizuje zachowania swoich użytkowników i wykorzystując systemy uczące się potrafi wyświetlać im lepiej dopasowane i trafniejsze reklamy. Co równie ważne – Google będzie wyświetlał te reklamy w momencie, gdy uzna, że użytkownik jest najbardziej zainteresowany Twoją ofertą, gdy “wyczuje”, że jest gotowy dowiedzieć się więcej o Twoich produktach lub usługach.

Zalety reklam w kampaniach typu Discovery

Reklamy w kampaniach typu Discovery są elastyczne i dopasowane do miejsca i kontekstu. Dzięki temu jest większa szansa, że potencjalny odbiorca wejdzie w interakcję z naszym przekazem. Kampanie Discovery wyświetlają atrakcyjne reklamy w miejscach o odpowiednim kontekście treści. Dzięki temu możesz przyciągać uwagę potencjalnych klientów, gdy są oni na to gotowi.

Zaletą reklam typu Discovery jest również ich multimedialność – do ich tworzenia wykorzystuje się nie tylko przekaz reklamowy w postaci tekstu, ale również obrazy (pojedyncze lub wiele w postaci np. karuzeli i filmy. Ponadto, raporty z prowadzenia kampanii typu Discovery pomogą nam wyciągnąć wnioski, które kreacje i które elementy naszych reklam najlepiej oddziałują na użytkowników. Na tej podstawie będzie można jeszcze lepiej dopasować nasz przekaz do najbardziej rokujących i potencjalnie najlepszych odbiorców.

Raporty o reklamach Discovery na poziomie zasobów. Źródło: https://support.google.com

Rozliczenie kosztów reklam w kampaniach typu Discovery odbywa się na podstawie dwóch dostępnych strategii ustalania stawek – maksymalizacja liczby konwersji lub docelowy CPA. Ponadto, kampanie typu Discovery mają wiele zautomatyzowanych ustawień co pozwala zaoszczędzić czas i środki i skupić się na realizacji najważniejszych celów kampanii naszej marki, produktu lub usługi.

Czym jest User Experience (UX) – procesy i metody?

Coraz częściej słyszy się ostatnio o User Experience. Niektórzy używają go tylko jako popularnego buzzwordu, inni zaś – z powodzeniem stosują w praktyce i wybijają się tym samym na tle swej konkurencji. Nic w tym dziwnego. W czasach zaostrzającej się coraz bardziej rywalizacji o klienta sam dobry produkt, czy oferta już nie wystarczą.

Mało tego: nie wystarczy nawet wyróżnienie się na rynku i niska cena. Żeby wygrać wyścig o klienta coraz częściej trzeba bowiem zaprojektować jego doświadczenia, nadać wartość emocjonalną naszej usłudze, produktowi, czy choćby odwiedzanej przez niego stronie internetowej. Innymi słowy – żeby zdobyć klienta trzeba pamiętać o przemyślanym User Experience. Czym ono dokładnie jest? Na to i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym artykule.

Zdefiniowanie User Experience

User Experience – czyli w skrócie UX – jest projektowaniem całości doświadczeń i wrażeń, jakie użytkownik odczuje podczas korzystania z usługi, produktu, technologii, aplikacji mobilnej, lub strony internetowej. User Experience polega na poznaniu potrzeb użytkownika, a następnie na przemyślanym odpowiedzeniu mu na nie, ze szczególnym zwróceniem uwagi na to, aby interakcja z naszą stroną, marką, produktem, czy usługą – dostarczała mu możliwie jak najbardziej pozytywnych bodźców.

User Experience pozwala więc na zaprojektowanie konkretnego wrażenia, jakie użytkownik odniesie podczas interakcji z naszą stroną internetową. Ma to swoje oczywiste przełożenie na świadome budowanie wizerunku przez naszą markę. Idąc dalej tym tokiem myślenia: UX dąży do przekształcenia użytkownika – w zadowolonego konsumenta, poprzez dostarczenie mu pozytywnych bodźców podczas przebywania na naszej stronie internetowej.

User Experience wiąże się też nierozerwalnie z web usability – czyli innymi słowy użytecznością serwisów internetowych, prostotą poruszania się po nich i znajdowania interesujących nas informacji.

Skąd wzięło się User Experience?

Początki User Experience sięgają lat 70-tych. Wtedy to położono nacisk na projektowanie komputerów osobistych (PC) tak, by odzwierciedlały logikę, sposób myślenia i działania człowieka. Sprowadziło się to do uwzględnienia choćby tak podstawowych kwestii jak fakt, że w naszym kręgu kulturowym czytamy od strony lewej do prawej. Odzwierciedlenie ludzkiej logiki w PC było jednak mocno ograniczane poprzez ich słabą technologię.

Zmieniło się to dopiero w latach 90-tych. Proces projektowy został wtedy rozciągnięty na cały przebieg tworzenia technologii. Czyli innymi słowy: został on wprowadzony do fazy koncepcji. W rezultacie cały produkt zaczął być tworzony na bazie coraz bardziej konkretnych potrzeb klientów. Zaowocowało to nagłym zwiększeniem estetyki interface-ów.

Estetyka stała się także pierwszym punktem warstwy emocjonalnej, na której skupia się User Experience. Dopiero połączenie technologii, nauk humanistycznych i stricte projektowych zaczęło przekształcać tą dziedzinę w myślenie o tworzeniu doświadczeń – a tym samym omawiany przez nas UX, w jego obecnym kształcie.

Co składa się na UX?

Na bardziej lub mniej pozytywne doświadczenia użytkowników wpływ ma wiele różnych czynników. Dla przykładu są to kwestie związane z:

  • Estetyką, przejrzystością, czytelnością

  • Nawigacją, łatwością odnalezienia danego elementu

  • Językiem, jasnymi informacjami, oraz klarownymi komunikatami

  • Jakością, oraz przydatnością samego produktu, czy usługi

Jak wygląda proces projektowania User Experience?

Wyróżniamy trzy główne obszary, na jakich stosuje się UX. Wiążą się one ściśle z samym procesem jego projektowania. Są nimi:

  • Strategia i badania User Experience – jest to etap poznania użytkowników, oraz ich potrzeb. Głównym celem jest dogłębne poznanie zachowań danego użytkownika. Odpowiadamy na pytania: „Co ludzie robią? Jak to robią? Czemu to robią?”. Stosowane są tu metody badawcze, które wyszczególnimy w dalszej części artykułu.

  • Projektowanie i testowanie – na tym etapie skupia się na makietach, które nazywamy wireframes. Testy odbywają się na służących temu aplikacjach, jak dla przykładu: UXPin, czy Axure. W oparciu o feedback uczestników danego testu – nanosi się konkretne poprawki.

  • Wdrażanie projektu i jego optymalizacja – jak nazwa wskazuje – na tym etapie wdraża się dany projekt w życie. Następnie następuje monitorowanie zachowań użytkowników poprzez narzędzia analityczne, jak dla przykładu Google Analytics. Jeżeli feedback od użytkowników okaże się pejoratywny, to powracamy do etapu poznawania użytkowników i ich potrzeb.

Jakie są najważniejsze metody badania UX?

Do najważniejszych metod badawczych, których używamy w etapie badania User Experience zaliczamy:

  • Wywiad indywidualny

  • Zogniskowany wywiad grupowy

  • Badania poprzez kwestionariusze, czy ankiety

  • Case study

  • Badania dzienniczkowe

  • Eye tracking

  • Sondę kulturową

  • Sortowanie kart

  • Analizę konkurencji

  • Tworzenie persony UX

Zaplanowane działania User Experience i regularność badań

Jak więc widzimy User Experience musi być procesem mądrze i dobrze zaplanowanym. Podczas opisanego powyżej etapu strategii UX – określa się cele istnienia strony internetowej. Podczas badań – poznaje się jej docelowych użytkowników, oraz ich potrzeby. Warto także doprecyzować, że zarówno badania, jak i projektowanie i testowanie – powinny być stałe i ciągłe. Należy analizować tu ruch i zachowania internautów. Tylko w taki sposób trzymać będziemy „rękę na pulsie” w postaci wiedzy o preferencjach naszych potencjalnych odbiorców.

Warstwa emocjonalna i pragmatyczna User Experience

Korzystanie z każdego produktu, usługi, czy choćby strony internetowej zawsze ma dwie warstwy. Siłą rzeczy są to także dwie warstwy User Experience. Są to:

  • Warstwa pragmatyczna – sprowadza się do tego, co dostaje klient: funkcjonalność, użyteczność, wiedza jak coś zrobić, lub skorzystać, szeroko pojęte know how.

  • Warstwa emocjonalna – określa jak się czujemy korzystając z danej usługi, produktu, czy choćby strony internetowej. Jak to często w życiu prywatnym bywa: także i tu – emocje często biorą górę nad pragmatycznością. W ostatecznym rozrachunku warstwę emocjonalną UX należy uznać za ważniejszą. Bo dzięki niej nasza konwersja może się podwoić – gdyż zadowolony Klient zapamięta nas jako tą markę, która wzbudziła w nim pozytywne skojarzenia.

Na co User Experience ma wpływ, a na co nie?

Projektowanie warstwy emocjonalnej User Experience – jakkolwiek ważne – z wielu powodów jest jednak trudne i wymaga szczegółowych badań i precyzyjnego dopasowania do klienta. W wielu przypadkach trzeba budować nawet personę UX. Indywidualne podejście wymagane jest dlatego, że:

  • Każdy z nas odczuwać może te same bodźce na różny sposób. Nie ma jednego wzorca. Np. będąc w jednej i tej samej restauracji dwie osoby mogą mieć zupełnie inne odczucia i wrażenia, dlatego, że w istocie czego innego oczekiwały.

  • Stan emocjonalny potencjalnego klienta w ogromnej mierze zdeterminuje, czy będzie mieć on gorsze czy lepsze doświadczenie emocjonalne. Np. Odnosząc się do powyższego przykładu z restauracją: klient pójść do niej może raz zadowolony, a raz wściekły. Nie będziemy więc mieli wielkiego wpływu na podjęte przez niego działania. Odczucia – nawet dla tej samej persony UX – okazać się więc mogą skrajnie subiektywne i sprzeczne.

  • Poza tym, w trakcie korzystania naszego potencjalnego klienta ze strony internetowej wydarzyć się może coś, co walnie – a niewidocznie dla nas – wpłynąć może na jego doświadczenie. Są to więc doznania dynamiczne, nie w pełni zależne od osoby próbującej je wykreować.

Jak dzielimy doświadczenie User Experience w warstwie emocjonalnej?

Na tak ważnej w UX – warstwie emocjonalnej – doświadczanie składa się z 3 następujących po sobie elementów:

  • Oczekiwania klienta – każdy klient zupełnie nieświadomie i samoistnie, buduje sobie subiektywne wyobrażenie tego, do czego interakcja z naszą marką, czy stroną może się sprowadzić. Każdy kontakt z produktem, czy usługą jest nim poprzedzony. Jest on oparty na powszechnej świadomości, czyli, w dużej mierze na opinii innych osób.

  • Właściwe doświadczanie – drugi element doświadczenia w kontekście UX. Sprowadza się do krótkich, motorycznych doświadczeń które klient odczuwa na bieżąco. Trwają one między 3 a 5 sekundami. Faza ta cechuje się największą dynamiką i subiektywnością.

  • Doświadczenie już odbyte, lub wspomnienie doświadczenia – następują zawsze po zakończeniu interakcji z danym produktem, czy usługą. Jest ono różnicą między oczekiwaniami klienta, a tym, co otrzymał.

UX a SEO

Jak już stwierdziliśmy w akapicie, w którym definiujemy User Experience – jego celem jest doprowadzenie do konwersji. W naturalny sposób musi mieć więc wpływ na SEO. Najwyższe nawet wyniki wyszukiwania nie zapewnią nam jednak konwersji, jeśli nie będą poparte odpowiednio dobrym User Experience. Treści należy bowiem przedstawić tak, żeby zainteresowały użytkownika, a w rezultacie – żeby zechciał on dokonać konwersji właśnie na naszej stronie internetowej.

Zobrazujmy to następującym przykładem: załóżmy, że nasza strona jest w top 10 na wiele kluczowych dla nas fraz. Mamy w związku z tym mnóstwo na nią wejść. Jeśli jednak wizualna forma naszej strony nie wzbudzi zaufania naszego odbiorcy, odstręczy go nasz układ graficzny, albo w gorszym jeszcze wariancie samo dokonanie konwersji okaże się dla niego nieintuicyjne – to niezawodny znak, że powinniśmy poprawić nasze UX. W podanym przykładzie położyć nacisk możemy także na optymalizację konwersji (CRO), które w kontekście UX – opiszemy w dalszej części tego artykułu.

UX a administrowanie treścią

Warto tutaj także nadmienić o administrowaniu treścią naszej strony internetowej, a User Experience. Zrobimy to na przykładzie efektu – WOW! – czyli bardzo pozytywnej reakcji na daną stronę, usługę, czy produkt. W kontekście doświadczeń UX-owych efekt WOW nie sprowadza się jednak do ciągłego zaskakiwania klienta coraz to nowszymi bonusami, które ten osiągnie przeprowadzając konwersję.

Takie podejście doprowadziłoby natychmiastowo do tak zwanej pozytywnej adaptacji – to znaczy do przekształcenia wrażenia za pierwszym razem wyjątkowego – w standard – za drugim i każdym kolejnym. Trudno bowiem sprostać oczekiwaniom klientów, którzy zaadoptowali się do wysokiej jakości.

Zamiast nasycać potrzeby klienta kolejnymi, raz po raz następującymi po sobie efektami WOW – lepiej zadbać o taką jego reakcję, która będzie dla nas najkorzystniejsza. Innymi słowy chodzi o konsekwentne budowanie świadomości klienta na temat głównej cechy, która jest istotą działania naszego produktu, czy usługi. Warto więc wdrażać całościowe, przemyślane strategie budowania doświadczeń.

UX a CRO

Kolejną kwestią nierozerwalnie łączącą się z User Experience jest optymalizacja konwersji – czyli właśnie CRO. Dla przypomnienia: CRO jest dążeniem do zwiększenia ilości konwersji na stronie internetowej – poprzez długotrwałe i systematyczne testowanie różnych wersji podstron i procesów. Optymalizacja konwersji dotyczy przede wszystkim stron ukierunkowanych na sprzedaż: jak na przykład sklepy internetowe, czy strony z usługami B2B i jest procesem żmudnym: polega na ciągłych zmianach wyglądu i procesów zachodzących na naszej stronie. Zajmując się CRO – warto więc pamiętać o UX – testowanie różnych wariantów pozwoli nam wtedy lepiej dostosować pozytywne doświadczenia klientów do realizacji naszych celów biznesowych.

Podsumowanie

Jak więc widzimy User Experience to kompletny zestaw rozwiązań, które dają przewagę w zażartej rywalizacji o klienta. Rozbudowana faza badań – walnie przyczynia się do perfekcyjnego dopasowania do danego odbiorcy, a tym samym zwiększa naszą konwersję. Daje potencjalnemu klientowi też wygodę podczas kontaktu, a co najważniejsze – pozytywne doświadczenia wiążące się z naszą marką. Umiejętnie przeprowadzone User Experience na długo pozostanie w jego świadomości i przyczyni się do jego przyszłego powrotu na naszą stronę internetową, bądź polecenia naszej marki.

Jak udostępnić konto w Google Ads?

Zlecenie agencji reklamowej optymalizacji lub kompleksowego przygotowania kampanii reklamowej w Google Ads wiąże się, w przypadku kiedy jesteśmy już właścicielami konta w systemie, z koniecznością nadania dostępu specjalistom ze strony agencji. 

Aby móc przydzielić użytkownikowi dostęp do konta konieczne jest posiadanie odpowiednich uprawnień – trzeba być administratorem konta Google Ads. Co istotne,  dostęp można nadać użytkownikowi, który jest posiadaczem konta Google. Nie ma przeszkód by zmieniać poziom uprawnień w zależności od potrzeb czy też w razie konieczności całkowicie je użytkownikowi odebrać.

Poziomy dostępu do konta w Google Ads

System Google Ads oferuje kilka poziomów dostępu do konta.

  1. Tylko e-mail. Użytkownik, któremu nadamy ten rodzaj dostępu będzie otrzymywał maile z powiadomieniami oraz raportami o koncie.
  2. Tylko do odczytu. Na tym poziomie użytkownik ma możliwość przeglądania zawartości konta – kampanii, rekomendacji, narzędzi oraz ustawień.
  3. Standardowy. To opcja, która pozwala na moderowanie kampanii – użytkownik może edytować dowolną część konta, kampanii, grupy reklam czy też pojedynczej reklamy.
  4. Administrator. To najwyższa forma uprawnień. Użytkownik może zarówno edytować dowolną część konta i kampanii jak i zarządzać kontem oraz dostępem do niego.

W jaki sposób udostępnić konto Google Ads?

Udostępnienie konta Google Ads może odbywać się na dwa sposoby. Współpracując z agencją w zakresie prowadzenia kampanii Google Ads, konto klienta najczęściej jest podłączane do konta managera czyli tzw. MCK (Mojego Centrum Klienta). W drugim wariancie, dedykowanym raczej użytkownikom indywidualnym, nadawanie dostępu można przeprowadzić z poziomu konta Google Ads klienta.

Nadanie dostępu użytkownikowi, który posiada konto managera (MCK).

Krok 1. Zaloguj się na konto Google Ads.

Krok 2. Odszukaj Twój indywidualny numer klienta. Indywidualny numer klienta to unikalny, składający się z 10 cyfr numer przypisany dla każdego konta. Znajduje się on w lewym rogu górnego menu konta Google Ads, lub po kliknięciu w ikonę pomocy.

Krok 3. Przekaż indywidualny numer klienta specjaliście ze strony agencji.

Krok 4. Specjalista z agencji, kiedy otrzyma Twój indywidualny numer klienta, z systemu konta managera (MCK) wyśle zaproszenie do podpięcia konta. Pamiętaj, zaproszenie zostanie wysłane na adres mailowy który jest przypisany Twojego konta Google Ads.

Krok 5. Zaproszenie trzeba zaakceptować.

Nadanie dostępu użytkownikowi indywidualnemu

Krok 1. Zaloguj się na konto Google Ads.

Krok 2. Kliknij ikonę klucza “Narzędzia i ustawienia”. Znajduje się ona w prawym rogu górnego menu.

Krok 3. Z grupy “ Konfiguracja” wybierz sekcję “Dostęp i bezpieczeństwo”.

Krok 4. Kliknij na niebieską ikonę z symbolem “+”.

Krok 5. Wybierz i zaznacz jaki poziom uprawnień chcesz przyznać użytkownikowi.

Krok 6. Wpisz adres mailowy użytkownika, któremu nadajesz dostęp do konta.

Krok 7. Kliknij “ Wyślij zaproszenie”.

Krok 8. Na wskazany adres mailowy zostanie wysłane zaproszenie.

Krok 9. Zaproszenie trzeba zaakceptować.

Nadawanie dostępu do konta Google Ads jest czynnością intuicyjną. To przyjazne rozwiązanie systemowe pozwalające administratorowi w łatwy sposób kontrolować kto i w jakim zakresie może być dopuszczony do konta Google Ads. Pamiętajmy jednak by dane dotyczące naszego konta przekazywać jedynie zaufanym partnerom i specjalistom. Wskazane jest także żeby co jakiś czas, przejrzeć i zweryfikować listy dostępów na naszym koncie.

Długi ogon w pozycjonowaniu (SEO) – czym jest long tail i jak się go stosuje?

Tematem, który nierozerwalnie wiąże się z SEO – jest właśnie długi ogon, czyli inaczej long-tail. Dzięki długiemu ogonowi – w odróżnieniu od ogólnych, generycznych fraz – docieramy do konwertujących klientów. Co więc warto o nim wiedzieć? Na to i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym artykule.

Czym właściwie jest długi ogon?

Co to właściwie jest long-tail? Najprościej rzecz ujmując długi ogon to fraza składające się z minimum trzech, czterech słów, która wskazuje wyraźnie na specyficzne, sprecyzowane cechy zapytania naszego potencjalnego klienta. Fraza długiego ogona dostarcza więcej informacji o jego potrzebach, a także pożądanych przez niego cechach produktu, czy usługi.

Innymi słowy mianem długiego ogona określamy bardziej rozbudowane, a co za tym idzie bardziej unikalne i sprecyzowane słowa kluczowe, które z kolei generują ruch dla naszego serwisu. Jak już wspomnieliśmy frazy typu long-tail składają się z minimum trzech słów.

Long-tail, a frazy generyczne

Dla lepszego zrozumienia tematu warto porównać cechy pozycjonowania, które osiągamy dzięki frazom generycznym z pozycjonowaniem, które zapewnia nam długi ogon.

Źródło: semrush.com

 

Frazy generyczne są ogólnymi, krótkimi wyrażeniami. Charakteryzują się dużą liczbą wyszukań – a co za tym idzie szerokim zasięgiem. Z drugiej jednak strony frazy generyczne – ze względu na ich dużą konkurencyjność – cechują się niskim potencjałem konwersji. Dobrym przykładem takich, wpisywanych w wyszukiwarkę, ogólnych fraz będą: „usługi mechaniczne”, bądź „język angielski”. Warto dodać do tego, że pozycjonowanie na frazy ogólne jest bardzo długim procesem, a frazy generyczne mają mały potencjał reklamowy.

Frazy generyczne pozbawione tych, z długiego ogona wpisywane w wyszukiwarkę Google w postaci krótkich, ogólnych haseł – stosuje się zazwyczaj na początku swoich poszukiwań, kiedy chcemy wstępnie rozeznać się w obecnych na rynku, a interesujących nas produktach, czy usługach, bądź w przypadku, kiedy nie mamy jeszcze do końca sprecyzowanych oczekiwań. Sprowadza się to do luźnego poszukiwania informacji, a nie do chęci dokonania zakupu.

Dla kontrastu: rozbudowane frazy long-tail odzwierciedlają znacznie precyzyjniej wyrażone już oczekiwania klientów odnośnie produktów, usług, czy informacji. W rezultacie frazy z długiego ogona pozycjonują się znacznie szybciej i pozwalają przyciągnąć osoby, które są bardziej świadome swoich oczekiwań, a co za tym idzie – bardziej zdecydowane na konwersję w postaci zakupu, bądź odnalezienia konkretnej informacji, czy porady.

Podsumowując: frazy generyczne, jak i te z długiego ogona spełniają różne funkcje. Frazy ogólne służą do pozyskania maksymalnie dużego zasięgu. Frazy long-tail natomiast – do precyzyjnego dotarcia do bliskich konwersji odbiorców.

Dla kogo najważniejszy jest long-tail?

Klienci precyzują swoje – wpisywane w wyszukiwarkę Google – zapytania kiedy chcą kupić dany produkt. W związku z tym długi ogon będzie szczególnie ważny dla wszelkich sklepów internetowych. Najbardziej skorzystają na nim rozbudowane strony internetowe z szeroką propozycją sprzedażową. Co za tym idzie najlepszym miejscem na wprowadzenie treści wspierających frazy long-tail – będzie podstrona produktów, bądź podstrona kategorii produktów.

Długi ogon a artykuły blogowe i content marketingowe

Analogicznie jest w przypadku artykułów blogowych, lub content marketingowych. Dzięki frazom long-tail damy możliwość dotarcia do naszych artykułów osobom, które poszukują rozwiązania na konkretny problem, lub potrzebują sprecyzowanej porady. Konwersja w takim przypadku – nie sprowadzi się co prawda do sprzedaży, ale dzięki dzieleniu się wiedzą budujemy rozpoznawalność danej marki, a także zaufanie do niej.

Równocześnie, dzięki artykułom wykorzystującym frazy long-tail, budować możemy świadomość produktu lub usługi. Sprowadza się to na przykład do wydania eksperckiej opinii jaki produkt dobrze nada się do danej okazji. Takie cele jak nawiązanie relacji z klientem, budowanie zasięgu, czy świadomości marki – w ostatecznym rozrachunku mają na celu przeprowadzenie potencjalnego klienta przez ścieżkę zakupową, której ostatnim etapem będzie konwersja.

Jakie są najważniejsze narzędzia do szukania fraz long-tail?

Najważniejszym, a jednocześnie najprostszym sposobem na dowiedzenie się jakie precyzyjne pytania nasi potencjalni klienci wpisują w wyszukiwarkę Google jest oczywiście skorzystanie z narzędzi do wyszukiwania fraz long-tail. Oto najważniejsze z nich:

  • Senuto
  • Answer The Public
  • Ubersuggest
  • SEMSTORM
  • Ahrefs

Dlaczego warto używać długiego ogona?

Jak już powyżej wspomnieliśmy – odbiorca, który wpisuje w wyszukiwarkę sprecyzowane zapytania – będzie przeważnie już na samym końcu procesu zakupowego. Docieramy do zdecydowanego odbiorcy, który jest już nastawiony na kupno i podwyższamy tym samym współczynnik konwersji.

Nawet jeśli nasza fraza z długiego ogona nie wyświetli się odbiorcy w całości, w wynikach wyszukiwania, to przeczyta ją Google i zanotuje w swoich bazach danych. Przekazujemy tym samym Googlowi więcej informacji, które pozytywnie wpływają na wysokie pozycje, które osiągamy po wpisaniu odpowiednich fraz.

Poza tym pozycjonowanie przy pomocy fraz long-tail jest tańsze (z reguły) w wykonaniu i wymaga znacznie mniejszego nakładu pracy. Sprowadza się to do faktu, że na stronie internetowej nie potrzebujemy posiadać rozbudowanej treści, która z kolei wymagana jest w przypadku znacznie bardziej konkurencyjnych fraz generycznych. Co za tym idzie pozycjonowanie jest też znacznie szybsze, a niższa konkurencyjność fraz z długiego ogona pozytywnie wpływa też na stabilność uzyskanej przez nas pozycji w wynikach wyszukiwania.

Podsumowanie

W świetle powyższych argumentów jasnym się staje, że używanie długiego ogona jest absolutnie konieczne w pozycjonowaniu. Warto do tego dodać, że stosowanie fraz long-tail jest też naturalną odpowiedzią na wpisywane w wyszukiwarkę Google zapytania, a co za tym idzie jest wyciągnięciem pomocnej dłoni do naszego odbiorcy i chęcią pomocy mu.

Jeśli w taki właśnie sposób spojrzymy na zagadnienie długiego ogona – to prowadzone w oparciu o niego pozycjonowanie uznać należy za transakcję win win, która niesie ze sobą korzyści nie tylko dla nas, lecz dla wszystkich, którzy w szybki i prosty sposób dokonać chcą konwersji – w tej, czy innej postaci.

Czym jest Content Marketing oraz jakie są z niego korzyści?

Definicja Content Marketingu skupia się na tworzeniu treści, które powinny być unikalne, spójne, oraz wartościowe dla użytkowników. Ich głównym celem jest utrzymanie zainteresowania zdefiniowanej grupy docelowej oraz pozyskanie nowych Klientów. Również budowanie pozytywnego i profesjonalnego wizerunku marki, który może wpłynąć na wzrost sprzedaży produktów i usług. Treści nie muszą ograniczać się do artykułów. Do Content Marketingu zaliczamy również teksty w formie e-booka lub newslettera oraz multimedia takie jak zdjęcia, filmy, podcasty oraz posty w mediach społecznościowych. Dzięki różnorodności form tworzenia treści, możemy dopasować ją do potrzeb naszego odbiorcy oraz założeń strategii marketingowej.

Jakie są typy Content Marketingu?

Działania Content Marketingowe możemy podzielić na dwa typy: wewnętrzny oraz zewnętrzny.

Pierwszy z nich dotyczy publikacji treści na witrynie oraz blogu firmowym i profilu w mediach społecznościowych. Najczęściej są to artykuły, poradniki oraz infografiki (posty) w przypadku portali takich jak Facebook lub Instagram. Celem powyższych działań jest zachęcenie użytkownika do zatrzymania się na stronie, co może poskutkować sprzedażą produktu lub usługi, którą oferujemy. W przypadku nie dokonania konwersji, chcemy zachęcić odbiorców do powrotu na naszą stronę internetową. Przy pomocy Contentu Wewnętrznemu możemy kreować wizerunek firmy jako ekspertów w danej dziedzinie. Przedstawiając posiadaną wiedzę oraz wartościowe doświadczenie. Należy pamiętać, że udostępnianie nieprawdziwych informacji lub naginanie prawdy np. współpraca z dużym Klientem, która polegała na edycji jednego tekstu, może zostać negatywnie odebrane przez odbiorców.

Drugi typem jest Content Marketing zewnętrzny, który odnosi się do publikacji materiałów w zewnętrznych (często płatnych) serwisach oraz do pozyskiwania linków w ramach udostępniania treści przez użytkowników. W tym przypadku można wykorzystywać każdą formę treści. Rozpoczynając od artykułów, które mają za zadanie budowanie naszego wizerunków jako ekspertów na specjalistycznych serwisach informacyjnych po publikacje wideo oraz grafik. Im ciekawsze i praktyczne będą treści, tym chętniej obiorcy będą udostępniać je sobie nawzajem. Skutkiem tego będzie naturalny napływ linków do strony. Jednakże trzeba pamiętać, że umieszczanie linków we wszystkich możliwych miejscach zostanie wykryte przez Roboty Google jako niewłaściwe zachowanie, czego efektem może być usunięcie witryny z wyników wyszukiwania. Trochę podobnie jest z kampaniami reklamowymi zawartymi w infografikach, gifach czy wideo, ponieważ nieodpowiednio przygotowane działania mogą bardziej zaszkodzić marce niż pomóc w budowaniu świadomości o niej w Internecie.

Do tego dochodzi zjawisko czarnego PR tzw. hejtu. Umieszczanie negatywnych komentarzy przez użytkowników pod artykułami w serwisach zewnętrznych również wpłynie na wizerunek firmy. Jedynym skutecznym sposobem kontroli nad opiniami jest monitoring sieci oraz reagowanie na informacje umieszczane przez użytkowników. Im szybciej zauważymy i zareagujemy na negatywny komentarz, tym możemy ograniczyć jego wpływ na opinie innych odbiorców.

Cele strategii content marketingowej

Tworząc efektywną kampanię content marketingową należy sprecyzować cele, które chcemy osiągnąć. Powinny być one opracowane zgodnie z regułą SMART, czyli cel powinien być konkretny, mierzalny, osiągalny, istotny oraz terminowy. Im lepiej ukierunkujemy podejmowane działania, tym większe prawdopodobieństwo na powodzenie kampanii.

Przykładowe cele:
• Zwiększenie ruchu w serwisie,
• Zwiększenie ilości konwersji,
• Zwiększenie czasu spędzonego użytkownika na stronie,
• Generowanie leadów,
• Budowanie świadomości o marce,
• Rozwój pozytywnego wizerunku marki,
• Rozwój obecnej relacji z Klientami,
• Pozyskiwanie nowych Klientów.

Co łączy content marketing i SEO?

Podstawą do prowadzenia skutecznych działań SEO jest tworzenie wysoko jakościowej treści, do której naturalnie będą się pojawiać linki prowadzące. Takie rozwiązanie jest najbezpieczniejsze oraz najbardziej trwałe. Ostatecznie przynosząc długofalowe korzyści. Działania SEO, w tym optymalizacja publikowanych treści, jest ważna, ponieważ dzięki czemu można wypromować materiały Content Marketingowe za pomocą ruchu organicznego. Użytkownicy chętniej przekazują sobie nawzajem ciekawe, wartościowe i spójne informacje. Zyskują oni praktyczne oraz atrakcyjne informacje, natomiast my zyskujemy nowych odbiorców oraz dodatkowe linki prowadzące do naszych stron internetowych. W przypadku złego procesu optymalizacyjnego możemy stracić dużą część potencjału, co może skutkować potrzebą wykorzystania płatnej reklamy do promowania treści.

Nasi Takumi 匠 zaznaczają, że przy tworzeniu treści Content Marketingowych należy skupić się na przygotowaniu wartościowej treści dla obiorcy. Dopiero potem powinno zastanowić się nad wykorzystaniem fraz kluczowych. W wielu przypadkach, gdy tworzymy artykuły lub inne treści to słowa kluczowe pojawiają się w nich naturalnie.

Jak tworzyć treści?

Kluczem do sukcesu na obu polach jest tworzenie treści, która jest nie tylko unikalna, lecz również zoptymalizowana do wymagań algorytmów wyszukiwarek. Możemy przygotować najlepszy, niemal wybitny artykuł, jednak jeżeli zignorujemy wspomnianą kwestię – nie osiągnie on tak wysokiej pozycji w wyszukiwarkach potencjalnych Klientów. Co jednak mogłoby się stać, jeżeli chcielibyśmy skopiować z któregoś serwisu pewne treści? Przecież szansa, że użytkownik trafi na obie z nich, są dość małe? Nic bardziej mylnego!

Otóż możemy narobić więcej szkód niż realnych korzyści! Jeżeli Google wykryje, że tekst jest kopią innej treści, oznaczy go jako “duplicate content” (treść powielona) i nie da nam ona żadnej korzyści. Nie można także zapomnieć o możliwości utraty pozytywnego wizerunku – kopiowanie treści nie jest postrzegane raczej jako coś warte poklasku. Nie warto podejmować takich działań.

Narzędzia wykorzystywane w ramach marketingu treści

W zależności jaki rodzaj treści chcemy przygotować (artykuły, infografiki, wideo) mamy do dyspozycji wiele programów bezpłatnych oraz płatnych. Podczas pracy nad Contentem należy pamiętać, aby całość dobrze się prezentowała i była wartościowa dla odbiorcy. Dodatkowo trzeba mieć na uwadze, aby wszelkie wpisy multimedialne były przystosowane do „robotów”, które filtrują sieć. W tym celu przygotowywuje się krótkie opisy prezentowanych infografik, zdjęć czy wideo. Dzięki czemu opublikowane treści zostaną poprawnie zaindeksowane oraz dostarczymy dodatkowych informacji dla użytkowników, które mogą zachęcić ich do obejrzenia publikowanych materiałów.
Poniżej prezentujemy listę narzędzi, które polecają nasi Takumi 匠:

  1. Buzzsumo – pozwala na proste i szybkie znalezienie interesujących, a co najważniejsze aktualnych informacji na wybrany temat,
  2. Google Trends – dzięki niemu sprawdzisz jakie słowa są najczęściej wyszukiwane
    w danych lokalizacjach oraz poznasz pojawiające trendy,
  3. Soovle – pozwala na wyszukiwanie wpisanej frazy (oraz powiązanych z nią rozwinięć) w wielu serwisach na raz. Znajdziemy tam szybki dostęp do Amazon.com, Bing, Yahoo, Wikipedii a nawet do portalu YouTube,
  4. Freedly – to czytnik RSS, w związku z tym wszelkie strony internetowe, z których chcemy pozyskiwać informację muszą być to niego dostosowane. Za pomocą tego narzędzia zgromadzisz i uporządkujesz znalezione treści w jednym miejscu,
    W momencie dodania wybranej witryny do konta, uzyskasz prosty dostęp do informacji pojawiających się za pośrednictwem owej strony internetowej,
  5. MindMeister – pozwoli Ci gromadzić swoje myśli w jednym miejscu. Dzięki przechowywaniu danych w chmurze, każdy użytkownik posiadający dostęp może modyfikować spisane pomysły. Pozwala to na gromadzeniu wielu pomysłów od wielu osób w formie mapy myśli,
  6. LanguageTool – to narzędzie sprawdza się idealnie w celu sprawdzenia poprawności gramatycznej. Ogromną zaletą jest dostępność wielu języków np. angielskiego, niemieckiego a nawet japońskiego.

Korzyści płynące z Content Marketingu – na jakie efekty można liczyć?

Należy być świadomym, że działania Content Marketingowe wymagają dużo czasu i czasem składają się z wielu etapów działania. Poszczególne projekty oraz kampanie mogą trwać miesiącami, a ich efekty zaobserwujemy dopiero po dłuższym okresie. Ich skutek również zależy od celu znajdującego się w strategii marketingowej. W związku z tym, należy dokładnie zastanowić się i przemyśleć tworzoną strategię na pierwszych etapach. Następnie obserwować jej rozwój oraz optymalizować pod potrzeby firmy.
Najczęstszymi korzyściami z prowadzenia regularnych działań Content Marketingowych jest:

  • Budowanie wizerunku jako eksperta w danej dziedzinie,
  • Utworzenie lojalnej bazy klientów,
  • Zwiększenie sprzedaży.

Odpowiednio wypozycjonowany artykuł content marketingowy w domyśle ma zwiększyć ruch na stronie, jednak równie dobrze może on pomóc w budowaniu świadomości i co najważniejsze — autorytetu marki! Jeżeli zgodnie z zasadami SEO, nasza treść będzie wyświetlała się jako pierwsza (lub jedna z pierwszych) w wynikach wyszukiwania, to niemal od razu zapunktujemy u większości użytkowników. Taki artykuł już przed przeczytaniem będzie uchodził za wartościowy! Ważne jest jednak to, aby po kliknięciu zainteresował on użytkownika, stąd też nie warto pisać na bardzo ogólne tematy, które najczęściej są też najbardziej oklepane. Skupmy się na swojej grupie docelowej i starajmy się trafić głównie do niej. Kto wie – być może taki użytkownik, który zakończy czytanie posta, trafi na naszą stronę i zapozna się dokładniej z ofertą?

Promuj unikalne treści w Internecie

Jednym z najgorszych błędów jakie można popełnić przy publikacji artykułów jest ich powielanie (kopiowanie) z innych serwisów internetowych. Poskutkuje to negatywną oceną strony przez algorytmy Google, a w efekcie straci ona swoją pozycję w sieci wyszukiwania. Dodatkowo musimy pamiętać o dopasowaniu treści do grupy docelowej, ponieważ nieodpowiednia publikacja np. artykułów o ogólnej tematyce na serwisie specjalistycznym może zaburzyć wizerunek firmy jako eksperta.

Podsumowując, publikowane treści powinny być unikalne, wartościowe oraz odpowiednio skierowane do wybranej grupy docelowej. Natomiast działania SEO pozwolą pokazać przygotowane treści Twoim odbiorcom bez posiadania dodatkowych kosztów za reklamę płatną.