Reklamy w ChatGPT ruszyły w Polsce. Jak działają i co trzeba wiedzieć przed pierwszą kampanią

, , ,
Pod koniec sierpnia reklamy w ChatGPT stały się dostępne w Polsce, a wraz z nimi możliwość samodzielnego kupowania kampanii w OpenAI Ads Managerze. To pierwszy od lat naprawdę nowy kanał performance i pierwszy, w którym reklama trafia do użytkownika w trakcie rozmowy, a nie podczas przeglądania feedu czy oglądania treści wideo.

Weszliśmy do panelu i przeszliśmy dokumentację OpenAI. Poniżej to, co realnie wiadomo o tym kanale.

Gdzie i komu wyświetlają się reklamy

Reklama pojawia się pod odpowiedzią ChatGPT, w wyraźnie oznaczonym bloku. Nie wchodzi w treść odpowiedzi i jej nie zmienia. System reklamowy jest oddzielony od modelu, a reklamodawca nie ma bezpośredniego wpływu na to, co ChatGPT odpowiada.

Reklamy mogą pojawiać się przede wszystkim użytkownikom planów Free i Go. Konta Plus, Pro oraz plany biznesowe pozostają bez reklam, podobnie jak konta zidentyfikowane jako należące do osób poniżej 18 lat. Reklam nie ma również w czatach tymczasowych ani w rozmowach dotyczących zdrowia, zdrowia psychicznego i polityki.

Sam blok reklamowy składa się z sześciu elementów: nazwy reklamodawcy, favicony, tytułu, opisu, obrazu i adresu strony docelowej.

Najważniejsza różnica: nie kupujesz słów kluczowych jak w Google Ads

To jest sedno i warto to zrozumieć, zanim wyda się pierwsze pieniądze.

Google Ads podstawą kierowania kampanii Search są zapytania i słowa kluczowe. W ChatGPT Ads znacznie większą rolę odgrywa kontekst rozmowy. Reklamodawca podaje tzw. wskazówki kontekstowe, które mogą opisywać potrzeby użytkownika, sytuacje, tematy, a nawet powiązane słowa kluczowe. Nie działają one jednak jako frazy w dopasowaniu ścisłym i nie gwarantują emisji przy konkretnym zapytaniu. Zamiast „buty do biegania” piszesz „amortyzowane buty do biegania na co dzień dla początkującego, który trenuje do pierwszej piątki”.

System czyta te wskazówki razem z tytułem reklamy, jej opisem i treścią strony docelowej, po czym ocenia, czy reklama pasuje do konkretnej rozmowy. OpenAI zaznacza wprost, że wskazówki nie są słowami kluczowymi w dopasowaniu ścisłym i nie gwarantują emisji w konkretnych rozmowach.

Konsekwencja jest praktyczna. Użytkownik ChatGPT nie wpisuje frazy – opisuje problem, podaje budżet, wymienia ograniczenia. Docierasz do niego wcześniej niż w wyszukiwarce, na etapie porównywania opcji, a nie po podjęciu decyzji.

Struktura kampanii i rozliczenie

Struktura jest znajoma: kampania, grupa reklam, reklama. Każdy, kto pracował z Google Ads, odnajdzie się w kwadrans.

Do wyboru są trzy cele: zasięg rozliczany w modelu CPM, ruch rozliczany za kliknięcie oraz kampanie optymalizowane pod konwersję, w których nadal płacisz za kliknięcia. Nie są przewidziane zmiany celu po utworzeniu kampanii więc trzeba założyć nową.

Aukcja jest drugiej ceny, ważona trafnością. Nie wygrywa więc najwyższa stawka, tylko najtrafniejsza reklama, a dobrze opisana kampania na niższej stawce potrafi wygrać z ogólną na wyższej. Dla kampanii rozliczanych za kliknięcie OpenAI rekomenduje start w okolicach trzech do pięciu dolarów, a panel podpowiada, czy stawka jest konkurencyjna.

Ile to kosztuje

Minimum dzienne kampanii wynosi 65 zł dla kont rozliczanych w złotówkach oraz 15 EUR dla kont rozliczanych w euro – dla porównania standardem dla Stanów Zjednoczonych jest 25 dolarów. Górnego limitu nie ma.

Jest natomiast mechanizm, który łatwo źle odczytać, a który ma bezpośredni wpływ na rozliczenie z Klientem.

Budżet dzienny w ChatGPT Ads to średnia z siedmiu dni, a nie limit doby. Maksymalny wydatek jednego dnia wynosi dwukrotność ustawionego budżetu, a maksymalny wydatek siedmiodniowy jego siedmiokrotność. Panel wyświetla obie te kwoty przy polu budżetu, co bywa mylnie odczytywane jako limit platformy. To wyłącznie przeliczenie tego, co sam wpisałeś: zmienisz budżet, zmienią się liczby.

Przy 100 EUR dziennie tygodniowy wydatek nie przekroczy 700 EUR, ale pojedyncza doba może zamknąć się kwotą 200 EUR. Jeśli patrzysz na kampanię codziennie i wyłączasz ją po skoku wydatku, sam psujesz sobie odczyt.

Dwa detale, które warto znać przy optymalizacji: zmiana budżetu w trakcie dnia powoduje, że limit dobowy liczy się od najwyższej kwoty aktywnej tego dnia, a zmiana w środku tygodnia proporcjonalnie przelicza limit siedmiodniowy do najbliższej niedzieli o północy.

Pomiar

Pomiar wygląda lepiej, niż można oczekiwać po platformie w becie. Do dyspozycji są trzy uzupełniające się drogi, które można łączyć:

  • parametry UTM, przechodzące przez kliknięcie i widoczne normalnie w analityce,
  • Piksel po stronie przeglądarki, zakładany w osobnej sekcji panelu,
  • Conversions API po stronie serwera, z deduplikacją zdarzeń przez wspólny identyfikator.

W raportach zobaczysz wyświetlenia, kliknięcia, wydatek, CTR, średni koszt kliknięcia i tysiąca wyświetleń oraz konwersje.

Jedna rzecz wymaga uwagi przy raportowaniu Klientowi: konwersje view-through mają sztywne okno jednego dnia, są raportowane osobno i nie wliczają się do głównej metryki konwersji. Koszt pozyskania i współczynnik konwersji liczą się wyłącznie po kliknięciu.

Reklamodawca otrzymuje dane zagregowane. Treści rozmów użytkowników nie są udostępniane.

Rzecz, która potrafi zatrzymać kampanię przed startem

To najmniej oczywisty element całej układanki, a decyduje o tym, czy reklama w ogóle ruszy.

Strona docelowa musi być dostępna dla robota OAI-AdsBot. OpenAI odwiedza landing, żeby zweryfikować zgodność z politykami reklamowymi, i wykorzystuje jego treść przy ocenie, kiedy reklamę pokazać. Robot jest wymagany, nie opcjonalny.

Zablokować go może kilka warstw naraz: reguła w pliku robots.txt, konfiguracja zapory po stronie Cloudflare lub Akamai zwracająca błąd 403, a także CAPTCHA, wyzwania JavaScript czy analiza behawioralna. Efekt jest ten sam reklama nie przejdzie przeglądu, dopóki dostęp nie zostanie naprawiony. Wsparcie OpenAI nie obchodzi tej weryfikacji ręcznie.

Problematyczne bywają również linki do sklepów z aplikacjami, deep linki i strony wymagające logowania, bo nie dostarczają wystarczającej treści do oceny.

W praktyce oznacza to, że konfiguracja techniczna strony wpływa nie tylko na konwersję, ale na sam start reklamy i na jakość jej dopasowania. Rzadki przypadek, w którym SEO i performance spotykają się w jednym pliku tekstowym i pierwsza rzecz, którą sprawdzamy u Klienta przed ustawieniem kampanii.

Czego kanał dziś nie potrafi

Uczciwie, bo to wpływa na decyzję o budżecie:

    • Kierowanie geograficzne działa na poziomie kraju. Podział na regiony i kody pocztowe jest dostępny wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, więc firma obsługująca jedno miasto niewiele tu ugra.
    • Nie ma benchmarków branżowych. Kanał jest za młody, żeby istniały średnie wyniki dla branż czy typów kampanii. Pierwsze rezultaty da się porównać wyłącznie z własnymi kampaniami Klienta w innych systemach.
    • Emisja nie jest gwarantowana. O tym, czy reklama pojawi się w danej rozmowie, decyduje system – nie Twoja stawka.
    • Realnym sufitem jest dostępność wyświetleń, a nie budżet. Kanał jest nowy i nie każdy zaplanowany wydatek zdąży się wydać.
  • W Polsce personalizacja jest ograniczona. Na starcie reklamy oparte na szerszej historii nie są dostępne w europejskim obszarze gospodarki (EOG). Dopasowanie opiera się więc przede wszystkim na bieżącej rozmowie, a o skuteczności decydują wskazówki kontekstowe, kreacja i strona docelowa.

Dla kogo to ma sens dzisiaj

Najlepiej dopasowane są marki sprzedające w skali całego kraju, których Klient robi research przed zakupem – e-commerce, usługi, B2B, edukacja. Sklepy internetowe mogą dodatkowo zasilić kampanie plikiem produktowym.

Jest też argument, którego nie da się nadrobić później: dane. Kto zacznie testować teraz, przy niskiej konkurencji i niskim progu wejścia, ten za pół roku będzie wiedział, jakie wskazówki kontekstowe i jakie kreacje działają w jego kategorii. Reszta będzie się tego uczyć na droższym rynku.

Dlatego proponujemy Klientom kontrolowany pilotaż obok istniejących kampanii, a nie przenoszenie budżetu z Google czy Meta.

Chcesz uruchomić kampanię w ChatGPT?

Sprawdź naszą ofertę ChatGPT Ads w SEOgroup. Pomożemy Ci skonfigurować kampanię, przygotować kreacje i wskazówki kontekstowe, wdrożyć pomiar oraz ocenić, czy ten kanał ma potencjał w Twoim biznesie.

Przetestuj ChatGPT Ads z SEOgroup i zacznij zbierać dane, zanim rynek zrobi się bardziej konkurencyjny.

Podsumowanie

Reklamy w ChatGPT to pierwszy od lat naprawdę nowy kanał performance, a od końca sierpnia można je kupować samodzielnie w Polsce. Struktura kampanii jest znajoma, rozliczenie standardowe, a pomiar konwersji działa tak, jak się tego oczekuje od dojrzałej platformy.

Inna jest natomiast sama logika dopasowania. Nie kupujesz frazy ani miejsca w feedzie, tylko trafność w rozmowie – a o niej decyduje nie tylko to, co napiszesz w panelu, ale też to, co znajduje się na Twojej stronie docelowej i czy jest ona w ogóle dostępna dla robota OpenAI. To zmienia kolejność prac: zanim ustawi się pierwszą kampanię, trzeba sprawdzić stronę.

Kanał ma dziś swoje ograniczenia. Kierowanie geograficzne działa na poziomie kraju, benchmarków branżowych jeszcze nie ma, emisja nie jest gwarantowana, a realnym sufitem jest dostępność wyświetleń, nie budżet. Dlatego sensownym podejściem jest kontrolowany test obok istniejących kampanii, a nie przenoszenie budżetu z Google czy Meta.

Przemawia za nim jedno: niski próg wejścia i niska konkurencja. Kto zbierze własne dane teraz, będzie miał przewagę, kiedy stawki pójdą w górę.

5/5 - (1 ocen)
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *